| Attributes | Values |
|---|
| rdfs:label
| |
| rdfs:comment
| - zawsze spotykam znajomych - pozdrawiają mnie spomiędzy kostek brukowych. to jest permanentny pochód pierwszomajowy - zewsząd perspektywy, miasto samobójców. są sklepy otwarte w niedzielę. codziennie jest jutro, są setki napisów, których nie rozumiem: don't worry, be happy, come on, ich wohne in prudnik, patryjotyzm lokalny. małe miasto ponoć najlepiej zalać. kiedy utonie, przestanie wybijać zęby od wewnątrz. mentalna urbanizacja - wszyscy zachcemy Irlandii, zaczniemy się czesać i obcinać paznokcie, wszyscy będziemy w młodzieżowej radzie miasta, wszyscy jawohl, herr burgmeister.
|
| dcterms:subject
| |
| Tytuł
| |
| dbkwik:resource/WglBShsp9V9mYtToH6YeZw==
| |
| dbkwik:wiersze/pro...iPageUsesTemplate
| |
| Autor
| |
| abstract
| - zawsze spotykam znajomych - pozdrawiają mnie spomiędzy kostek brukowych. to jest permanentny pochód pierwszomajowy - zewsząd perspektywy, miasto samobójców. są sklepy otwarte w niedzielę. codziennie jest jutro, są setki napisów, których nie rozumiem: don't worry, be happy, come on, ich wohne in prudnik, patryjotyzm lokalny. małe miasto ponoć najlepiej zalać. kiedy utonie, przestanie wybijać zęby od wewnątrz. mentalna urbanizacja - wszyscy zachcemy Irlandii, zaczniemy się czesać i obcinać paznokcie, wszyscy będziemy w młodzieżowej radzie miasta, wszyscy jawohl, herr burgmeister. czasem widzę płonący ratusz - z dedykacją. małe miasto się kończy, jutro się stanie? Image:CC-BY-SA icon.svg cc-by-sa
|