| Attributes | Values |
|---|
| rdfs:label
| |
| rdfs:comment
| - Białą czaszką kołysze księżyc stosy planet utkanych z kości, zagubisz się, pomylisz - w tym tokowisku zwierząt szklistym włosem porosłych. Łasi się grom i ciemność do twych stóp: skuś się tylko i poddaj, a zarośniesz jak liściem - ziemią i zaleje cię ogień i woda. Usta z lęku zwiotczałe jak gąbka schylisz, poznasz: misterny znak piszą w oczach ręką jak lotka, który kości umarłych zna. Będzie syczeć wapno i fosfor, każdy ślad twój pokryje węgiel, aż gwiazdy w kopule nocy wzejdą bliskie i jakże piękne. Image:PD-icon.svg Public domain
|
| dcterms:subject
| |
| dbkwik:resource/WglBShsp9V9mYtToH6YeZw==
| |
| dbkwik:wiersze/pro...iPageUsesTemplate
| |
| Autor
| |
| abstract
| - Białą czaszką kołysze księżyc stosy planet utkanych z kości, zagubisz się, pomylisz - w tym tokowisku zwierząt szklistym włosem porosłych. Łasi się grom i ciemność do twych stóp: skuś się tylko i poddaj, a zarośniesz jak liściem - ziemią i zaleje cię ogień i woda. Usta z lęku zwiotczałe jak gąbka schylisz, poznasz: misterny znak piszą w oczach ręką jak lotka, który kości umarłych zna. Będzie syczeć wapno i fosfor, każdy ślad twój pokryje węgiel, aż gwiazdy w kopule nocy wzejdą bliskie i jakże piękne. I wywiedzie cię z trwogi gęstej, w zimnej skórze zamkniętego jak w łusce, który ognia lub kwiatu szelestem sen odmyka - jakże obcy i pusty. Image:PD-icon.svg Public domain
|