| Attributes | Values |
|---|
| rdfs:label
| |
| rdfs:comment
| - jeden uśmiech dziecinnych lądów błękitniejszy mi jest niż woda, bo mnie żłobi niedobra mądrość, bo się kończy nieżywa młodość. Kurant jeszcze z pnącej się wieży, wzgórz zielonych faluje dywan i poznaję miasto w obłokach, nie wiem tylko, jak się nazywa. Z tych wysokich przelotów we śnie ludzie mali byli jak kwiaty. Przebudzone o śmierć za wcześnie, o, rzeźbione w kolorach światy! Norymbergi, o Awiniony, rączką dziecka rzeźbione w ciszy, jeszcze sobie szum wasz przypomnę, bo za rok już go nie usłyszę. Image:PD-icon.svg Public domain
|
| dcterms:subject
| |
| Tytuł
| |
| dbkwik:resource/WglBShsp9V9mYtToH6YeZw==
| |
| dbkwik:wiersze/pro...iPageUsesTemplate
| |
| Autor
| - Krzysztof Kamil Baczyński
|
| abstract
| - jeden uśmiech dziecinnych lądów błękitniejszy mi jest niż woda, bo mnie żłobi niedobra mądrość, bo się kończy nieżywa młodość. Kurant jeszcze z pnącej się wieży, wzgórz zielonych faluje dywan i poznaję miasto w obłokach, nie wiem tylko, jak się nazywa. Z tych wysokich przelotów we śnie ludzie mali byli jak kwiaty. Przebudzone o śmierć za wcześnie, o, rzeźbione w kolorach światy! Norymbergi, o Awiniony, rączką dziecka rzeźbione w ciszy, jeszcze sobie szum wasz przypomnę, bo za rok już go nie usłyszę. Image:PD-icon.svg Public domain
|
| is wikipage disambiguates
of | |