Pragnę żyć życiem tej Która go na wieki posiądzie Choć jest to chore… Nie powiem że nie chcę Go kochać Lecz mam nadzieję Że tylko zauroczenie – tylko tym jest Nie myślę, że to źle Choć w głębi serca wiem Lekarza Dajcie mi, lekarza! Nie powiem że nie chcę Widzieć ich razem Słyszeć jej żalu Zeswatać miłości mych… Nie powiem że nie chcę Posiąść tego A chcę? Boże… Image:CC-BY-SA icon.svg cc-by-sa
Pragnę żyć życiem tej Która go na wieki posiądzie Choć jest to chore… Nie powiem że nie chcę Go kochać Lecz mam nadzieję Że tylko zauroczenie – tylko tym jest Nie myślę, że to źle Choć w głębi serca wiem Lekarza Dajcie mi, lekarza! Nie powiem że nie chcę Widzieć ich razem Słyszeć jej żalu Zeswatać miłości mych… Nie powiem że nie chcę Posiąść tego A chcę? Nie powiem że nie chcę Pozwolić się rozkochać W nim – czy można bardziej? W każdym calu – ideał Od włosów – na twarz! Od twarzy – uszy, nos jego Usta Podbródek – jakby obcy Głos – uwielbienie me Szyja, ramiona, stopy Całe jego ciało A moje by chciało Boże… Image:CC-BY-SA icon.svg cc-by-sa