| Attributes | Values |
|---|
| rdfs:label
| |
| rdfs:comment
| - Wielu Hessian przyjęło już w tym czasie [724 rok] nauki kościoła katolickiego i powierzyło się łasce ducha świętego. Wielu jednak nie było dość silnego ducha i nie chciało przyjąć nauk kościoła. Ponadto jedni otwarcie a jedni w ukryciu nadal składali ofiary świętym drzewom i źródłom w postaci wnętrzności swoich ofiar. Jedni parali się wróżbami, zaklęciami i czasami. Inni zajmowali się wieszczeniem, auspicjami i innymi ofiarnymi me obrzędami. Podczas gdy jeszcze inni, bardziej rozsądni porzucili te bluźniercze pogańskie praktyki i nie popełniali żadnego z tych zbrodni.
|
| dcterms:subject
| |
| Tytuł
| |
| dbkwik:resource/LnuiOV1ARnBg2yIsYieKHw==
| |
| adnotacje
| - Ta opowieść spisana przez kronikarza Wilibalda między rokiem 754 a 768 weszła w skład "Żywotu Świętego Bonifacego". Bonifacy został ścięty przez Fryzów, niedługo po opisywanym poniżej zajściu.
|
| dbkwik:resource/xMsavZ_rHr0blXilsmxHKg==
| |
| dbkwik:wiersze/pro...iPageUsesTemplate
| |
| Autor
| |
| abstract
| - Wielu Hessian przyjęło już w tym czasie [724 rok] nauki kościoła katolickiego i powierzyło się łasce ducha świętego. Wielu jednak nie było dość silnego ducha i nie chciało przyjąć nauk kościoła. Ponadto jedni otwarcie a jedni w ukryciu nadal składali ofiary świętym drzewom i źródłom w postaci wnętrzności swoich ofiar. Jedni parali się wróżbami, zaklęciami i czasami. Inni zajmowali się wieszczeniem, auspicjami i innymi ofiarnymi me obrzędami. Podczas gdy jeszcze inni, bardziej rozsądni porzucili te bluźniercze pogańskie praktyki i nie popełniali żadnego z tych zbrodni. Po naradzie ze swoimi towarzyszami, Bonifacy udał się do Gaesmere , by tam na oczach pogan ściąć pewien dąb. Było to niezwykle potężne drzewo zwane przez pogan za starych czasów Dębem Donara. Zebrał więc w sobie odwagę (jako że wielki tłum pogan stał tam i patrzył, przeklinając go w sercach jako wroga Bogów) i wykonał pierwsze cięcie. Lecz nagle, gdy tylko zrobił powierzchowne cięcie, ogromny dąb zatrząsł się od potężnego podmuchu wiatru z góry i runął na ziemię, łamiąc najwyższe gałęzie na kawałki. Jakby to była wola boska, (jako że towarzysze Bonifacego nic nie uczynili, co by to mogło spowodować) pień dębu rozpadł się na cztery części, z których każda była takiej samej długości. Na widok tego niezwykłego zajścia poganie, przestali go [Bonifacego] przeklinać i zaczęli wierzyć w Pana. Po tym biskup [Bonifacy] naradził się z braćmi i zbudowano kaplicę z drewna pochodzącego z dębu, którą poświęcono Piotrowi apostołowi.
|