| rdfs:comment
| - Inicjatorzy akcji mówią o wielkich planach i wielkim zainteresowaniu pomocą młodym ludziom. – Potrzebujemy dokładnie wszystkiego. Wymagania wzrastają w zawrotnym tempie. Niezbędne jest wiele rzeczy – mówi Jan Pumpernikel (34 l.) Piwo, wódka, wino, klej, prezerwatywy i inne środki antykoncepcji, zupki chińskie, papier toaletowy, mydło, akcesoria sadomaso, tusz do ksero – wylicza jednym tchem. W akcję ma zamiar włączyć się coraz więcej osób. Niektórzy już dzisiaj przynoszą do punktów zbiórki darów własne prezenty dla studentów. Oliwka również wykazała chęć pomocy studentom:
|
| abstract
| - Inicjatorzy akcji mówią o wielkich planach i wielkim zainteresowaniu pomocą młodym ludziom. – Potrzebujemy dokładnie wszystkiego. Wymagania wzrastają w zawrotnym tempie. Niezbędne jest wiele rzeczy – mówi Jan Pumpernikel (34 l.) Piwo, wódka, wino, klej, prezerwatywy i inne środki antykoncepcji, zupki chińskie, papier toaletowy, mydło, akcesoria sadomaso, tusz do ksero – wylicza jednym tchem. W akcję ma zamiar włączyć się coraz więcej osób. Niektórzy już dzisiaj przynoszą do punktów zbiórki darów własne prezenty dla studentów. – Przyniosłem paczkę prezerwatyw i skrzynkę wódki. Sam pamiętam, jak byłem młody. Studiów ci to nie było, ale zabawa zawsze przednia. Jak to na szkopów natarliśmy... – wspomina pan Eustachy (82 l.). – My również przyniosłyśmy wódkę. Pamiętam, jak raz prawie cztery lata temu, na imprezie nie było alkoholu. Z tego wszystkiego zapomnieliśmy się zabezpieczyć i teraz mam córeczkę. – relacjonuje pani Magda (25 l.) z córką Oliwką (3 l.). Oliwka również wykazała chęć pomocy studentom: – Mama mówi, zie ja to beź gumki dziewcinka. I zie ja źmarniowałam zicie mamie. I chciem być śtudentką. – mówi mała. Studenci również włączają się w zbiórkę. Dotąd musieli krążyć na żebrach wśród babć, dziadków i cioć. Teraz mogą mówić o prawdziwym społecznym ruszeniu. Wiele osób zaczepia młodych ludzi, wręczając im artykuły pierwszej potrzeby. – Szedłem przez jakąś ulicę w Białymstoku, gdy jakiś starsza pani wręczyła mi sześciopak zimnego Lecha. Wzruszyłem się i wycałowałem ją. – opowiada ze łzami w oczach student drugiego roku psychologii dziecięcej o pseudonimie Kejdżej (21 l.) Wiele osób przebąkuje również o wyprawkach dla studentów pierwszego roku. Nieoficjalnie wiadomo, że mają to być symboliczne prezenty, wręczane przez uczelniane stare wygi żółtodziobom. Mają zawierać wódkę, piwo, kondomy i klej. Organizatorzy akcji mówią również o dalszych aspiracjach. W następnym roku planują zrobić zbiórkę pod nazwą Jedno ksero na jednego studenta oraz akcję wychowawczą Wychowanie do życia w akademiku. Zajęcia mają obejmować pierwszą pomoc w przypadku zadławienia się wymiocinami, posługiwaniem się klejem przez humanistów w celu zawstydzenia studentów fizyki i przysposobienie do życia w społeczności studentów informatyki. Nie są natomiast planowane zajęcia z wychowania seksualnego – wg pana Pumpernikiela studenci są pod tym względem świetnie wyedukowani przez gimnazja i licea. Redakcja Przedjutrza również apeluje o pomoc studentom. W końcu jakoś trzeba przetrwać trudny czas studiów i nie być wrzodem na dupie narodu.
|