About: dbkwik:resource/6f5aqK3qCVlkN4yPpPfL0A==   Sponge Permalink

An Entity of Type : owl:Thing, within Data Space : 134.155.108.49:8890 associated with source dataset(s)

AttributesValues
rdfs:label
  • Bryczki, wślizgi i poślizgi, czyli Wielkiego Finału cz. 1
rdfs:comment
  • Chris: Ostatnio na Zamku Totalnej Porażki... Nasi pucybuci mieli nie lada zadanie: czyli kto wypije najwięcej wina i się przy tym nie obali, hahahah! Wyszło na to, że Izzy i Bridgette mają naprawdę słabiuutkie główeczki, a dlaczego? Bo to nie było wino tylko najzwyklejszy w świecie sok porzeczkowy, hahahah! Explosivo wysadziła pół zamku, który NA SZCZĘŚCIE był W PEŁNI ubezpieczony, ha! Przy okazji doszło do pewnego romansiku w winiarni... (tutaj wstawiona jest scena "pocałunku" Geoffa i Izzy) a potem... (Intro) Nagle domek zaczyna płonąć. Izzy: ...Bo ja chciałbym... aarhhh... sławny! (płonie)
dcterms:subject
abstract
  • Chris: Ostatnio na Zamku Totalnej Porażki... Nasi pucybuci mieli nie lada zadanie: czyli kto wypije najwięcej wina i się przy tym nie obali, hahahah! Wyszło na to, że Izzy i Bridgette mają naprawdę słabiuutkie główeczki, a dlaczego? Bo to nie było wino tylko najzwyklejszy w świecie sok porzeczkowy, hahahah! Explosivo wysadziła pół zamku, który NA SZCZĘŚCIE był W PEŁNI ubezpieczony, ha! Przy okazji doszło do pewnego romansiku w winiarni... (tutaj wstawiona jest scena "pocałunku" Geoffa i Izzy) a potem... Risu:(wbiega i przerywa mu) ha, a potem się posikałeś ze strachu o swój tupecik, hahahaha! (i ściąga mu z głowy peruczkę) Chris: Hej! To nie twoje, oddawaj! Za co ja ci płacę, CO?! ... a wy co się tak gapicie?! Wyłączcie to, no już! CHEEEFIE! Chef: Ehh, no dobra... (podchodzi do kamerzysty) za co ON wam płaci, CO?! NO ZA CO?! ZA COOO?! (i zaczyna wszystkich bić, w pewnym momencie kamera wysiada) (Intro) Izzy:(przez sen) Spakowane torby... aarhhh...(chrapnięcie) na drogę już mam... aarhhh... kiedyś dojdę tam!... Nagle domek zaczyna płonąć. Izzy: ...Bo ja chciałbym... aarhhh... sławny! (płonie) Geoff: AAAAA!!! PALI SIĘ!!! Spokojnie, Geoffrey, spokojnie... jakoś to będzie, na pewno strażacy już tu jadą! Chris: Hahahah! Żebyś ty się widział jak się dowiedziałeś, że ogień to hologram, ha! Ekhem, no nieważne... W każdym bądź razie żadne z was nie przeszło pierwszego zadania: wydostania się z płonącego domku. Izzy: No cholera jasna! O tej godzinie Explosivo ma fajrant, czego ten czub oczekuje?! Że ja się będę próbować wydostać z jakiejś szopy tylko dlatego, że ona się "PALI"?! >.< hahahahah, dobre sobie! ...Ciekawe co tam u siostry?...^^ Geoff: Oprócz gradu boję się rónież ognia. Tak się składa, że, hehe!, do obu mam uraz z dzieciństwa... Grad zabił kiedyś mojego żuczka i jego rodzinkę: Mary Anne, Georga de laFu i ich dzieci: Kordelię Gigi I, Kordelię Gigi II i Joe'go... (płacze) A ten ptak co mieszkał razem z nimi w klatce... (olśnienie) no nie! (wali się pięścią w rękę) AŁA! ...hehe! Izzy:(otwiera drzwi i kręci głową z dezaprobatą pokazując jednocześnie palcem "znak świra") Izzy: (bierze Chrisa za koszulę) Jeszcze raz obudzisz Explosivo z tak błahego powodu (>.<), a... a... dostaniesz pstryczka w nos!^^ (daje mu pstryczek w nos) hahahah! Chris: Eee... dobra?... no nieważne... Czyż nie jesteście ciekawi jakie totalnie bezsensowne zadanie czeka was dziiiiisiaj? Geoff: A to nie będzie miało związku z gradem i ogniem, prawda??? Chris: No jasne, że... em... a może jednak?... hej, ty tam! Daj mi scenariusz! (stażysta podaje mu scenariusz; Chris czyta) uhum... tak... ok... Geoff: No?! I jak?! Chris: Niby nie, ale jeszcze zobaczymy, hahahah. Dzisiejsze zadanie jest takie: widzicie te kilkunastu-kilometrowe tooory? Geoff: Um... taak?... Chris: No jasne, że widzicie! Chyba byście byli ślepi, gdyby tak nie było, hah! No dobra. Udało nam się jednak odzyskać te konie, co je Sierra wypuściła. Sierra: Ale to niesprawiedliwe, nie-ee! (płacze) Leshawna: Spokojnie, laska, przecież tym kucom raczej nic się nie stanie, no nie? Chris: No więc daliśmy im caaałe mnóóóstwo środków na przeczyszczenie... Sierra: CO TEN *BEEP*, *BEEP*, *BEEEEEP*, DO *BEEEEEP* WYPRAWIA?! (podchodzi do telewizora i kopie go tak, że ten zaczyna pękać) Harold: O,o,o! Spokojnie, moj... (oberwał butem) Duncan: I to mi się podoba! (oczko) Courtney: Co to miało być?! Duncan: Że niby co?! (i obrywa drugim butem Sierry) Courtney: Heej, jesteś całkiem fajna, wiesz? Sierra: (kopie Courtney w nogę i ucieka ze studia) Nikt nie będzie tak lekceważyć ŻYWYCH STWORZEŃ, NIEEEE! Courtney: Ała! Heather: Świetnie! Kolejna wariatka do kompletu! Christie: Ugh, zamknij się Heather! Gwen: Dobrze gadasz! Christie: Ty też się zamknij... huh! Leshawna: Coś mówiłaś, laska?! (podnosi zniszczony telewizor) DJ: Hej! Przestańcie wszyscy! To nieładnie tak-... (i obrywa telewizorem) too... bolałoooo... (i pada na ziemię) Astrid: Pimpuś! TT TT Beth:(siedzi pod krzesłem) Co oni tak wszyscy nagle...? Lindsay: Ale, że co? Chris: Tory są obłożone plandeką. A wy... Nagle wbiega Sierra, która rzuca się na Chrisa i okłada go pięściami, a potem ściąga mu tupecik i rozrywa go na części. Nagle przychodzi CHef i bierze Sierrę za włosy. Izzy:(gleba) HAHAHAHAHAHA! No ja cie nie mogę! Chris i tupecik? HAHAHAHAHAH! Geoff: Hahahah, czy ja nadal śpię, czy Chris tak naprawde jest łysy? hahahahah! Izzy i Geoff pokładaja się ze śmiechu. Sierra: Ej no! Pusć mnie, proooszę! To boli, Chefie! (płacze) Chirs:(sam głos, bo Chris gdzies się ukrywa) Spokojnie Chefie! Nie krępuj się, jak dla mnie możesz ją nawet ZABIĆ! Chef: (uśmiecha się jak psychol) No panno Zajęcze Serce, wpadło się, co?... (i zaciąga gdzieś Sierrę) Sierra: Nie, NIEEEE! (płacze) Chirs: Skoro już się pozbieraliśmy... Izzy: Hahahahah! TUPECIK! A to dobre, hahahah! (śmieje się i pokazuje Chrisa palcem) Chris: Hej! Przestań, noo! Ja tak naprawdę mam swoje włosy, tylko... Izzy: Tylko masz tak ich mało, że nosisz tupecik? Hahahahah! (gleba) Chris: Nie! Argh! No nieważne, przejdźmy już do zadania, OK?... Izzy: Dla mnie bomba! Hahahahah! TUPECIK! Chris: Eh... Na czym to ja skończyłem..? Geoff: Heheheh, na plandekach^^ Chris: Dobra...? Zatem blablabla, daliśmy konikom mnóstwo środków na przeczyszczenie, blablabla, konie są umocowane do bryczek, blablabla, tory są z plandeki, blablabla, drugie zadanie na dziś to przejechanie CAŁEGO toru tą bryczką. ...Podoba się?! Geoff: Tak jasne tylko po co tym koniom środki na przeczyszczenie? Chris: Hahahah, jeszcze się dowiesz! Izzy: ...TUPECIK! Hahahaha! Chris: Argh! Mam was dość, OBOJGA! Geoff: (szpecze do Izzy) tupecik, hihihihi! Chris: Słyszałem! Chris: Do jazdy... gotowi... START!! Geoff właśnie wystartował. Izzy: TUPECIK! Hahaha! Chirs: Izzy! Jedź! Izzy: Jestem Explosivo, łysolu, hahahahah! ...a teraz jadę po milion baxów! Izzy wystartowała, a Chris przy okazji walnął się w łeb. Geoff nadal wyprzedzał Explosivo, kiedy nagle koń zatrzymał się na "posiedzenie". Teraz Izzy zaczęła prowadzić, ale tylko na chwilkę. Jej koń narobił pod siebie w wbiegu, co spowodowało wpadnięcie brzyczki w poślizg. Izzy: Hej, koniku! Co ty do *BEEP* wyprawiasz?! >.< Koń1: *szloch, szloch* i ona też! Chris: Idą łeb w łeb! Co jedno prowadzi, to się okazuje, że zaraz wpada w poślizg, albo musi się zatrzymać, ha! Risu: Taaa... Ale i tak to siostrunia wygra, hahahah!^^ Chris: AAAAA! O, Risu, hej... he,he,he! (zakłopotany) Risu: Tylko nie myśl sobie, że przyszłam tu dla ciebie... == Chris: Nawet nie śmiałem! Risu: Czyli, że mnie nie chcesz?... TT TT Chris: Nie, to nie tak! Risu: A ja ci chciałam wybaczyć! (popłakała się) Chris: Nie, Risu...! Risu: (kopie go w czuły punkt) ha! Myślałeś, że JA wybaczę TOBIE?! Nigdy w życiu, hahahahah! Narka!^^ (...i gdzieś pobiegła) Chris: Risu... nie!... (płacze) TT TT Izzy: Ha, nie masz ze mną szans, Geffciu! Co to, to nie, hahahahah! Geoff: To się okaże! Izzy: Hahahah, i jak zamierzasz to zrobić? Przecież jesteś daleko w tyle, wybacz! Meta. Izzy już do niej zmierza, gdy nagle jej koń musi się zatrzymać. Izzy: Cholera jasna, noo! >.< Ty *BEEP* szkapo! JEDŹ! Proooszę!... TT TT Geoff: A jednak to ja wygram! Ha! Geoff nadal jest kawałek w tyle. Koń Izzy jakoś nie zamierza skończyć. Izzy: A *BEEP* z tobą ty *BEEP*! Siedź sobie, siedź! Ale Explosivo zamierza to WYGRAĆ! hahahahah! Izzy wyskakuje z bryczki i biegnie do mety na nogach. Geoff zaczyna ją doganiać. Meta... Chris: Wygląda na to, że... (napięcie) Chris: że... (napięcie; Geoff obgryza paznokcie) Chris: że... Izzy: DO RZECZY ŁYSA PAŁO! >.< Chris: Ekhem... wygląda na to, że mamy remis. Izzy&Risu&Geoff: CO?! Chris: Czy kiedyś ujawnię swoją burzę pięknych włosów? Czu Risu do mnie wróci? TT TT Kto wygra okrąglutki milion? Oglądajcie nas za tydzień w finałowym odcinku Zamku... Totalnej... PORAŻKI!!! Paa!
Alternative Linked Data Views: ODE     Raw Data in: CXML | CSV | RDF ( N-Triples N3/Turtle JSON XML ) | OData ( Atom JSON ) | Microdata ( JSON HTML) | JSON-LD    About   
This material is Open Knowledge   W3C Semantic Web Technology [RDF Data] Valid XHTML + RDFa
OpenLink Virtuoso version 07.20.3217, on Linux (x86_64-pc-linux-gnu), Standard Edition
Data on this page belongs to its respective rights holders.
Virtuoso Faceted Browser Copyright © 2009-2012 OpenLink Software