wtedy zwisa nad stołem płomień niebyłych świec. W kartach drgnęło wspomnienie. I rusza biały szereg. Porcelanowy gawot w serwantce dźwięczy, więc walety podają dłonie dłoniom harfianych tancerek. Ukłony szeleszczą jak liście. Damy przygięte wpół są szkieletami krynolin, na których przeszłość się przędzie, gdy wbiega skrwawiony człowiek i pięścią tłucze w stół! I sypią się bezduszne dzwonki i żołędzie. Image:PD-icon.svg Public domain
wtedy zwisa nad stołem płomień niebyłych świec. W kartach drgnęło wspomnienie. I rusza biały szereg. Porcelanowy gawot w serwantce dźwięczy, więc walety podają dłonie dłoniom harfianych tancerek. Ukłony szeleszczą jak liście. Damy przygięte wpół są szkieletami krynolin, na których przeszłość się przędzie, gdy wbiega skrwawiony człowiek i pięścią tłucze w stół! I sypią się bezduszne dzwonki i żołędzie. Image:PD-icon.svg Public domain