| rdfs:comment
| - Rodzice Lema nazywali się Samuel i Sabina. Aby zaoszczędzić dziecku przypału płynącego z samego faktu posiadania rodziców o takich imionach, nadali mu w miarę normalne miano Stanisława (nie mylić ze Stanisławą!). Potem żywot jego toczył się dość schematycznie – skończył jakąś tam podstawówkę, jakieś gimnazjum, a następnie rozpoczął jakieś tam medyczne studia na miejscowym uniwerku. Gdy wybuchła II Wojna Światowa, Lem jak przystało na prawdziwego patriotę współpracował z ruchem oporu i jak przystało na prawdziwego studenta pracował na złomowisku. Po wojnie Stasiu wykazał się inteligencją i jak dowiedział się, że Lwów ma stać się częścią ZSRR, zwiewał stamtąd aż się kurzyło do Krakowa. Z Krakowa z kolei uciekał w 1982 z nieco innych powodów, tym razem do Niemiec. Niestety, zapomniał wówczas
|
| abstract
| - Rodzice Lema nazywali się Samuel i Sabina. Aby zaoszczędzić dziecku przypału płynącego z samego faktu posiadania rodziców o takich imionach, nadali mu w miarę normalne miano Stanisława (nie mylić ze Stanisławą!). Potem żywot jego toczył się dość schematycznie – skończył jakąś tam podstawówkę, jakieś gimnazjum, a następnie rozpoczął jakieś tam medyczne studia na miejscowym uniwerku. Gdy wybuchła II Wojna Światowa, Lem jak przystało na prawdziwego patriotę współpracował z ruchem oporu i jak przystało na prawdziwego studenta pracował na złomowisku. Po wojnie Stasiu wykazał się inteligencją i jak dowiedział się, że Lwów ma stać się częścią ZSRR, zwiewał stamtąd aż się kurzyło do Krakowa. Z Krakowa z kolei uciekał w 1982 z nieco innych powodów, tym razem do Niemiec. Niestety, zapomniał wówczas wziąć ze sobą rodzinki, więc wrócił po nich do PRL, a potem wyjechali wszyscy razem (w 1983) do Austrii. Tam znowu mu się jednak nie podobało, więc w 1988 wzięli się i wrócili z powrotem do Polski, tym razem już na dobre, jako że umarł w tymże Krakowie na cukrzycę. Istnieją uzasadnione podejrzenia, że od tego czasu kursuje w obiegu zamkniętym między Niebem a Piekłem, bo nie podoba mu się ani tu, ani tu.
|