| Attributes | Values |
|---|
| rdfs:label
| |
| rdfs:comment
| - PODPUŁKOWNIK: Jestem podpułkownikiem Gwardii Cywilnej. SIERŻANT: Tak jest. PODPUŁKOWNIK: I nikt nie może temu zaprzeczyć. SIERŻANT: Tak jest. PODPUŁKOWNIK: Mam trzy gwiazdy i dwadzieścia krzyży. SIERŻANT: Tak jest. PODPUŁKOWNIK: Pozdrowił mnie sam kardynał arcybiskup ze swymi dwudziestoma czterema fioletowymi pomponami. SIERŻANT: Tak jest. PODPUŁKOWNIK: Jestem podpułkownikiem. Jestem podpułkownikiem. Jestem podpułkownikiem Gwardii Cywilnej. GŁOS: (na zewnątrz) Księżyc, księżyc, księżyc, ksieżyc od oliwki czasów zamierzchłych. Cazorla swą wieżę pokazuje, a Benamejí woli ją zaciemnić. SIERŻANT: Cygan.
|
| dcterms:subject
| |
| Tytuł
| |
| dbkwik:resource/JvmuHjXQYc_EMmq-yMXeWg==
| |
| dbkwik:resource/LnuiOV1ARnBg2yIsYieKHw==
| |
| dbkwik:resource/WglBShsp9V9mYtToH6YeZw==
| - Rozdział X
- Utwór ze zbioru "Liryka pieśni głębokiej"
|
| dbkwik:resource/X7l0opWu667RHDeQudG4LA==
| |
| dbkwik:resource/xMsavZ_rHr0blXilsmxHKg==
| - przekład z języka hiszpańskiego.
|
| dbkwik:wiersze/pro...iPageUsesTemplate
| |
| Autor
| |
| abstract
| - PODPUŁKOWNIK: Jestem podpułkownikiem Gwardii Cywilnej. SIERŻANT: Tak jest. PODPUŁKOWNIK: I nikt nie może temu zaprzeczyć. SIERŻANT: Tak jest. PODPUŁKOWNIK: Mam trzy gwiazdy i dwadzieścia krzyży. SIERŻANT: Tak jest. PODPUŁKOWNIK: Pozdrowił mnie sam kardynał arcybiskup ze swymi dwudziestoma czterema fioletowymi pomponami. SIERŻANT: Tak jest. PODPUŁKOWNIK: Jestem podpułkownikiem. Jestem podpułkownikiem. Jestem podpułkownikiem Gwardii Cywilnej. (Romeo i Julia w ogrodzie, w błękicie, złocie i bieli, obejmują się na wierzchu skrzynki cygar. Wojskowy gładzi lufę swej broni, pełnej cienia z morskich otchłani.) GŁOS: (na zewnątrz) Księżyc, księżyc, księżyc, ksieżyc od oliwki czasów zamierzchłych. Cazorla swą wieżę pokazuje, a Benamejí woli ją zaciemnić. Księżyc, księżyc, księżyc, ksieżyc. Kogut wiedzie mu swe pieśni. Panie burmistrzu, pańskie córki spoglądają na księżyc. PODPUŁKOWNIK: Co jest? SIERŻANT: Cygan. (Podobny do spojrzenia muła wzrok młodziutkiego Cygana zaciemnia i powiększa zmrużone oczy podpułkownika Gwardii Cywilnej.) PODPUŁKOWNIK: Jestem podpułkownikiem Gwardii Cywilnej. SIERŻANT: Tak jest. PODPUŁKOWNIK: A tyś kto? CYGAN: Cygan. PODPUŁKOWNIK: A co to takiego Cygan? CYGAN: Cokolwiek. PODPUŁKOWNIK: Jak cię zwą? CYGAN: Tak właśnie. PODPUŁKOWNIK: Co? CYGAN: Cygan. SIERŻANT: Znalazłem go i doprowadziłem. PODPUŁKOWNIK: Gdzieś był? CYGAN: Na moście ponad wszystkim rzekami. PODPUŁKOWNIK: Ale, jakimi rzekami? CYGAN: Wszystkimi rzekami. PODPUŁKOWNIK: Coś tam robił? CYGAN: Wieżę z cynamonu. PODPUŁKOWNIK: Sierżancie! SIERŻANT: Jestem, mój pułkowniku Gwardii Cywilnej. CYGAN: Wymyśliłem skrzydła, by móc latać i latam. Siarka i róże w mych ustach. PODPUŁKOWNIK: Ay! CYGAN: Choć nawet nie potrzebuję skrzydeł, bo latam bez nich. Obłoki i pierścienie w mej krwi. PODPUŁKOWNIK: Ayy! CYGAN: W styczniu mam kwiat pomarańczy. PODPUŁKOWNIK: Ayyyyy! (zwijając się) CYGAN: I pomarańcze wśród śniegu. PODPUŁKOWNIK: Ayyyy! pun, pin, pam. (Pada martwy.) (Dusza podpułkownika Gwardii Cywilnej, cała z tytoniu i kawy z mlekiem, ulatuje przez okno.) SIERŻANT: Na pomoc! (Na placu przed koszarami czterech gwardzistów bije cygańskiego chłopca.)
* Cuarto de banderas (oryginał w języku hiszpańskim) Image:PD-icon.svg Public domain
|
| is dbkwik:resource/JvmuHjXQYc_EMmq-yMXeWg==
of | |
| is dbkwik:resource/X7l0opWu667RHDeQudG4LA==
of | |