About: dbkwik:resource/GCr2xUwgPRMctrqlp00gug==   Sponge Permalink

An Entity of Type : owl:Thing, within Data Space : 134.155.108.49:8890 associated with source dataset(s)

AttributesValues
rdfs:label
  • NonNews:Parada starców przeszła w Sopocie
rdfs:comment
  • [[Plik:Karel GOTT.jpg|thumb|200px|Karel Gott – czeski zabytek muzyki eksportowej]] 3 września 2006 W Sopocie podczas tegorocznego festiwalu mieliśmy okazję doświadczyć przeglądu wokalistów geriatrycznych z całej Europy. Pierwszy wystąpił Karel Gott, niegdyś piękny i zezowaty, a dziś już tylko zezowaty. Artyści występowali w kolejności od najstarszego, bo mniejsza była szansa, że ktoś zejdzie w czasie występu. Nieźle trzymała się jeszcze Helena Vondráčková, co prawda chodzika dla seniorów, ale lepsze to, niż Zbigniew Hołdys, który już parę lat temu brumbał na wózku inwalidzkim z pomocy dla powodzian.
dcterms:subject
dbkwik:nonsensoped...iPageUsesTemplate
abstract
  • [[Plik:Karel GOTT.jpg|thumb|200px|Karel Gott – czeski zabytek muzyki eksportowej]] 3 września 2006 W Sopocie podczas tegorocznego festiwalu mieliśmy okazję doświadczyć przeglądu wokalistów geriatrycznych z całej Europy. Pierwszy wystąpił Karel Gott, niegdyś piękny i zezowaty, a dziś już tylko zezowaty. Artyści występowali w kolejności od najstarszego, bo mniejsza była szansa, że ktoś zejdzie w czasie występu. Nieźle trzymała się jeszcze Helena Vondráčková, co prawda chodzika dla seniorów, ale lepsze to, niż Zbigniew Hołdys, który już parę lat temu brumbał na wózku inwalidzkim z pomocy dla powodzian. Wystąpił też Drupi, niegdyś o głosie pięknym i bujnej czuprynie, dziś kserujący siebie zza resztek włosów. Demis Roussos zaśpiewał tym razem na żywo, bo kiedyś już beknął karę, równowartość ówczesnej greckiej kosiarki spalinowej. U nas wybudowano za to skrzydło Dworca Centralnego w Warszawie. Ostatnia w kolejce była Maryla Rodowicz, która schudła, aby nie skompromitować się przy Vondráčkovej. Zaśpiewała swoje hity, skomponowane przez kogo innego. Gwiazdą wieczoru była relatywnie najmłodsza i porządnie opalona Budka Suflera. Nowy gitarzysta Budki, choć nie jest już taki nowy, brzmi jak Virgin i Varius Manx w kupie, a basista nie gra ani równo, ani na dwóch gitarach, ani na kontrabasie, więc do poziomu Mechanika Jureckiego nie dociągnął nawet na moment. Budka zagrała chyba wszystkie utwory, a każdy po trzydzieści sekund, zupełnie jak w sklepie internetowym. Na scenie nieobecnym był Romuald Czystaw, który pewnie znów wyjechał do Arabii Saudyjskiej. Tymczasem Krzysio Cugowski zaśpiewał duet z Andrzejczakiem, który, o dziwo, dostał nawet partie Czystawa i rozbiesił się na scenie jak dziki. Generalnie nowa Budka z popową gitarką, drugimi klawiszami i zestawem perkusyjnym pożyczonym od Majki Jeżowskiej brzmi niezbyt potężnie, ale Cugowski za to interpretuje i interpretuje.
Alternative Linked Data Views: ODE     Raw Data in: CXML | CSV | RDF ( N-Triples N3/Turtle JSON XML ) | OData ( Atom JSON ) | Microdata ( JSON HTML) | JSON-LD    About   
This material is Open Knowledge   W3C Semantic Web Technology [RDF Data] Valid XHTML + RDFa
OpenLink Virtuoso version 07.20.3217, on Linux (x86_64-pc-linux-gnu), Standard Edition
Data on this page belongs to its respective rights holders.
Virtuoso Faceted Browser Copyright © 2009-2012 OpenLink Software