Upiorny wrzask Płoszy na niebie chmury Ptaki wylatują z gniazd myśli Utkanych w głowie Krążą nad ziemią Jak słowa rozcinające horyzont Cieniste klucze Zdania, wersy Groźby i żale Wierzgające w kołysce Kolejny krzyk Spopiela myśli Stada spłoszone Zataczają wiraże Gubią się W znaczeniach rzeczy Przypływy krwi Pęczniejącej w skroniach Gdy bezbarwny, zimny świt Mrozi kamienne mury W powietrzu wciąż zew Wybrzmiewa bolesny Nie pozwala zasnąć O poranku Myśli i ptaki Wciąż skrzeczące W nieludzkim przerażeniu To wspomnienia Image:CC-BY-SA icon.svg cc-by-sa
Upiorny wrzask Płoszy na niebie chmury Ptaki wylatują z gniazd myśli Utkanych w głowie Krążą nad ziemią Jak słowa rozcinające horyzont Cieniste klucze Zdania, wersy Groźby i żale Wierzgające w kołysce Kolejny krzyk Spopiela myśli Stada spłoszone Zataczają wiraże Gubią się W znaczeniach rzeczy Przypływy krwi Pęczniejącej w skroniach Gdy bezbarwny, zimny świt Mrozi kamienne mury W powietrzu wciąż zew Wybrzmiewa bolesny Nie pozwala zasnąć O poranku Myśli i ptaki Wciąż skrzeczące W nieludzkim przerażeniu To wspomnienia Image:CC-BY-SA icon.svg cc-by-sa