| abstract
| - (czołówka) Rebecca: Gdzie ta nasza przewodniczka!? Lucy: Spokojnie, dziewczyno. Znam Cię dopiero 30 minut, a ja już mam tego dość... Rebecca: Zachowaj dla siebie te uwagi! Samuel: Wasze wymiany zdań są... żałosne. (burknął) Alejandro: Nadal nie wierzę, że zgodziłem się na wczasy. Sierra: Grupowe! Tylko czemu Cody ze mną nie pojechał? Alejandro: Odpoczywa od Ciebie. Pewnie cieszy się... Yy, smuci, gdy nie ma przy nim takiej pięknej kobiety. Sierra: Naprawdę? Taak, daruj sobie. Nie jestem taka łatwa jak inne... A zwłaszcza, Heather! Alejandro: Nie wiem o co Ci chodzi! Isaac: Wystarczy, kochani. Jestem już tym zmęczony! Samuel: Wzór faceta? Jasne... Długo tu jeszcze będziemy stać? Isaac: Oby nie. Dłużej nie wytrzymam! Znaczy moje oczy, bo ciało będę miał wieczne. Lucy: Co za dziwak! Heyka, tak poza tym. Lucy mi na imię. Hihi. Samantha: (z pięcioma walizkami) Ale ty się wleczesz, Jamie! Jamie: Wybacz, jak wysiadałem z taksówki, walnąłem się w kostkę. Spowolniło mnie to trochę. Samantha: Ale, żeby nie mieć siły na noszenie walizek? Parę lat temu byłeś wręcz nie do pokonania. Jamie: Bywa. Madeleine: ...a giełda? Sypie się jak nie wiem! Boje się o swoje akcje. Stephanie: Kobieto! Stop, dziewczyno! Przestań non-stop gadać jak moi rodzice! Madeleine: Młoda damo. W mojej obecności się nie krzyczy. Stephanie: (facepalm) Samuel: Długo jeszcze tu będziemy się poznawać? Chcę w końcu odpocząć od tego jazgotu i pobyć sam! Francesca: Mogę dla was spojrzeć w przyszłość i dowiedzieć się ile zostało nam do czekania... Isaac: O kurczę... Diabeł! Francesca: Anioł... Za 5 minut pojawi się tu kobieta, o imieniu Natalie, ma dal was niespodziankę. Dla niej, oczywiście. A będzie to... Nie mogę powiedzieć więcej, bo ona się zdenerwuje. Rebecca: Jaka szkoda. Jamie: (szeptem) Sami, ona jest jakaś dziwna... Samantha: (szeptem) Taa, ale sprawdzę na zegarku czy stanie się, co powiedziała. Memo: Hey, wy też na ten wypoczynek na Sycylii? Sierra: o rajuśku! To nowe pokolenie z Totalnej Porażki! Niemożliwe! Sierra: Zaraaaz... Ty jesteś tym oszustem z Totalnie Dramatycznego Życia Gwiazd! Memo: Nie wnikajmy w to! Ok? Andrew: Witajcie, podsłuchałem trochę waszą rozmowę. Ja też jadę raczej z wami. Madeleine: Usłyszałam niebiański głos... Andrew: Ka? Niee, przecież tylko powiedziałem zdanie. Isaac: Właśnie. On nie jest taki dobry jak ja! Samuel: To było totalnie nie na miejscu. Lucy: Cicho, cicho. On ma takie boskie ciało! Stephanie: Właśnie... Samantha: Ty, Jamie! Patrz, już 4 minuty i 30 sekund! Jamie: Myślisz, że... Samantha: No co ty? Francesca: Zobaczycie... Oj, zobaczycie. Natalie: Witajcie, na imię mi Natalie. To ja przez 2 tygodnie mam nad wami tymczasową władzę. Hihi. Madeleine: Nareszcie. Ten Rzym jest ładny, ale za to strasznie zatłoczony. Samuel: Właśnie, z dala od ludzi... Natalie: Tu mam wasze bilety. Za chwilę wsia... Rozgłośnia: Lot z Rzymu do Palermo szykuje się od odlotu. Spóźnionych prosimy o podejście do informacji. Natalie: Ups... Chyba źle odczytałam godzinę w mailu... Rebecca: Kpina czy żart? Francesca: Pomyłka... Natalie: Właśnie. Ale nie martwcie się. Poradzimy sobie. A teraz mam dla was niespodziankę... Od teraz jesteście oficjalnymi uczestnikami Totalnej Porażki w Europie! Sierra: No co wy, ludzie? Nie wiecie o co chodzi? Memo: Ja wiem, ale zamyśliłem się. Alejandro: Nie jestem pewien czy miałbym ochotę brać w tym udział. Natalie: (szepcze do Ala) Tylko 12-tka frajerów, trochę kasy. Nie skusisz się? Alejandro: Hm... (rozgląda się po innych zawodnikach) Racja, nieźle myślisz, mi amore. Lucy: O kurczę! Ja i Totalna Porażka! Fajno! Francesca: Mam wizję... Francesca: Widzę zwycięzcę... Pierwszego wyeliminowanego! Natalie: Nic nie mów! Francesca: Nie powiem... Pewne rzeczy zostawiam tylko dla siebie. Isaac: Mmm, więcej osób mnie pozna! Wchodzę w to. Natalie: Liczyłam na to! (rozmarzona) Ahh, oglądalność podniesie się. Rebecca: Dobra, koniec! Wiadomo, że się wszyscy zgadzają, ta? Samantha: Co dalej? Natalie: Mam pieniądze na rejs... Madeleine: Uff, dobre i to. Natalie: ...ale tylko dla siebie. Wszyscy: Co!? Natalie: No to. Chwilka, mam idealny pomysł! Jamie: Czy to ta niespodzianka, Francesca? Francesca: Mhm... Natalie: To będzie wasze pierwsze zadanie! Wszyscy: O niee... Natalie: Wasze pierwsze otóż zadanie! Dostać się z lotniska do portu do wieczora! Ja będę tam na was czekała. Andrew: I to wszystko? A może jakaś mapa, kierunek podróży? Cokolwiek? Natalie: Aa, proszę. (rzuca mapy) Stephanie: Dwie? (łapie) Natalie: Za resztę kupiłam limitowaną edycję lakieru do paznokci! Ostatni trend mody, Hihi... Ekhem! Więc te osoby, które je złapały można uznać za przyszłych kapitanów drużyn. Andrew: Ja kapitanem? Stephanie: Nie strachaj się! Ja mogę, to i chyba Ty też. Bez lipy! Hihi. Natalie: Dobierzcie się jakoś. I dobrze odczytujcie dane z mapy! Andrew: Ale ja nie do końca wiem...
* Isaac
* Lucy
* Rebecca
* Alejandro
* Samuel Rebecca: Daj mapę! (zabrała mu) Andrew: No spoko. Ty możesz zostać przywódcą. Samuel: Ehh, co robimy? Jak dostaniemy się tam? Alejandro: Podkradnijmy coś! Lucy: Niee, to głupi pomysł. Isaac: Czekajcie, wpadłem na genialny pomysł! chodźcie. Memo: No super, tamci już poszli! A my? Stephanie: Wyluzuj! Nie obmyślę planu w 2 minuty! Madeleine: (do innych) Pst, patrzcie na nią. (wskazała na dziewczynę) Czy wszys... Francesca: Przed wejściem do lotniska jest kosz na smieci. A za nim 100 dolców, które zgubiła Natalie! Pojedziemy taryfą... Wszyscy: o_O Sierra: Wow... Jestem Twoją fanką! Samantha: Posłuchajmy, więc jej wizji! Stephanie: Hola, hola! To ja jestem kapitanem i mówię, co robimy! No, Fran... coś tam, prowadź! Andrew: Czemu Ty tu jeszcze stoisz? Natalie: (szpera po torebce) Szuka i szukam! Zgubiłam kasę na taksówkę! Cholera! Sierra: Przestań narzekać i powiedz, gdzie możemy się zwierzać! Jestem taka tego chętna! Natalie: Na razie macie kamerkę w taksówce... (w taksówce)Rebecca: Wygram to. Jak nic! (w taksówce)Sierra: O rajuśku, już drugi sezon z moim udziałem! To będzie coś (trze ręce) (w taksówce)Alejandro: Taa, znowu te zabawy w sojusze, intrygi. Łatwo będzie z tymi cieniasami. Tylko Sierra... To będzie ciężki orzech do zgryzienia. (w taksówce)Lucy: Ja Cię kręcę! Moje pierwsze zwierzenia! Natalie: Do roboty, ludziska! Czas leci. (w taksówce)Natalie: Poczułam się jak zawodnik... Ah... (wzruszyła się) Isaac: Nie będziemy kraść! Biedny nie jestem! Tylko sławny i bogaty! Isaac: Nie zapomnijcie o twarzy! Hehe. (w taksówce)Samuel: Jak nie wiem, co... Zaraz mu przygrzeje! (w taksówce)Isaac: Ten program już jest mój! Prowadząca nie oprze mi się, na pewno! Temu programowi brakowało uroku. Co ja gadam!? Nie brakowało, bo jestem od początku. Haha! (posłał całusa do kamery) Rebecca: Hm... Alejandro: No, no. Brawo! Rebecca: Nie gadaj tylko siadaj, będziesz pedałował i doczytywał mapę. Ty, Andrew! Siadaj, będziesz nasza kierownicą. Andrew: Dd - dobrze, już. (w taksówce)Andrew: No dobra, Rebecca... Trochę mnie przeraża. Jest taka doniosła, rządzi się. Godne pochwały, ale też nie do końca... Lucy: Chodź, Samuel. Będzie czadowo! Samuel: Taa... Lucy: Co z naszym przystojniakiem? Mrr... Rebecca: Biorę go! (podchodzi do niego) Przeprasza, pożyczam go. (pociągnęła go i wrzuciła na riksze) Ruszajcie! Isaac: Moi fani! Tłum: Nasza gwiazda! Gonić go! Lucy: O, ooo. Mamy kłopoty... Samuel: Tego nam brakowało! Drużyna: Aaa! Samantha: Nie mógłby pan trochę szybciej? Stephanie: Właśnie, trochę nam się spieszy. Taksówkarz: Za tyle osób ile jedzie w ogóle nie powinienem ruszać. Jamie: Gorzej już być nie może... Francesca: A może! (wsadza głowę przez boczną szybę) Miałam wizję... Jeśli nie przyśpieszymy, przegramy! Madeleine: Słyszał pan? Szybciej! Taksówkarz: Cisza! Bo zaraz się zatrzymam! Stephanie: Oj, bo zaraz się wkurzę! (w taksówce)Memo: Zaczynam się ich wszystkich bać! Sierra: Dobra, dosyć tego! Drużyna: Aaa! Taksówkarz: Puszczaj, wariatko! Sierra: Nigdy! Memo: Umiesz prowadzić, prawda!? (cały zielony) Sierra: No co ty! Ale nauczę się raz, dwa! Drużyna: Aaa! (w taksówce)Jamie: Nie bałem się. To było nic... (rzyga) (w taksówce)Stephanie: (rzyga) (w taksówce)Madeleine: (rzyga) (w taksówce)Francesca: Co się stało? Ojej... (mdleje) Samuel: Taka z ciebie gwiazda, a jesteśmy o krok od śmierci! Isaac: Wy jesteście! Ja nie. Hehe. Samuel: Idź stąd, lalusiu! Isaac: Aa! Pomocy! Psychopatyczny fan! Alejandro: Uspokójcie się... Tracę kontrolę nad stabilnością! Lucy: No chłopaki, co jest? Nie potraficie się doga... Lucy: Ej no! Kurczę! Zaraz mnie stra... Rebecca: Zatrzymajcie się! Szybko! Andrew: (rozgląda się gwałtownie) Aa- ale... Tu nie ma hh- hamulców! Rebecca: To wszystko Twoja wina, Samuel! Jesteś do niczego! Samuel: A daj mi spokój! Madeleine: Puść to! Ja chcę jeszcze żyć! Sierra: Żeby wygrać, musimy tak jechać! Samantha: Sierra, błagam Cię! Stephanie: Jeśli to przeżyjemy... Własnoręcznie was wszystkich uduszę! Jamie: Spokojnie, już! widzę port! Memo: O dzięki Ci Panie! (cały zielony) Drużyna: Aaa! Natalie: No proszę... Już jadą! Natalie: Czemu oni nie wyskoczyli z tej rikszy!? Natalie: Ekhem... Ja nie pokrywam kosztów za wszelkie szkody! Francesca: Nigdy... więcej... (rozpłaszczyła się na ziemi) Natalie: No cóż... Drużyna A, która od teraz nazywa się Wrzeszczące Sówki dotarła jako pierwsza, ale widzę, że ma spore braki, więc to drużyna B jako pierwsza wygrywa zadanie! Wy będziecie tak poza tym... Zabójczymi Wiewiórami! Sierra: Taak! Ej, tylko ja jestem podekscytowana? Natalie: To było dobre! Ale wracając! Sówki, czeka was pierwsza poniżająca ceremonia... Lucy: Przeżyłam totalny horror! Natalie: Taa... W taksówce macie karty pobytu uczestników. Jeśli chcecie kogoś wyrzucić stemplujecie go czarnym x'em! Dziś zrobimy sobie ceremonię przy ognisku na pobliskiej plaży. Do roboty! Natalie: Tu otrzymywać będziecie ciepły talerz makaronu z sosem bolońskim. Nieźle, nie? Andrew: Ekskluzywnie... Natalie: Otóż to! Łapcie widelce i słuchajcie kogo proszę... (rzuciła każdemu widelec)
* Rebecca
* Alejandro
* Andrew
* Lucy Natalie: Spójrzmy na karty... Głos na Isaaca. Natalie: Drugi głos na Isaaca! Natalie: Głos na Samuela. Drugi głos i trzeci! Samuel: To jakiś żart! Co z ostatnim!? Natalie: (ogląda strzępki karty po Samuelu) Zniszczona karta, głos unieważniony. Za takie coś jest głos od samego siebie! Cztery do dwóch! Wylatujesz! Samuel: A wiecie co!? Wypchajcie się! Skoro wolicie tą męską panienkę, to proszę bardzo! Isaac: Pff... Lucy: Ktoś tu nie umie przegrywaaać. Natalie: Nawet nie powiedziałam, co robi przegrany! Natalie: Przegrany odlatuje stąd, dzięki Kopowi-Przegranych, i to dosłownie! Samuel: Sup... Natalie: Lot marzeń! Odbyty! Zostało już tylko 12-tka uczestników! Kto polegnie, a kto pokaże prawdziwy hart ducha!? O tym przekonamy się już niedługo w Innej!... HISTORII!!!
|