| Attributes | Values |
|---|
| rdfs:label
| |
| rdfs:comment
| - Ma kochanko, gdzieżeś się podziała, już nie widzę Twego oblicza, nie wyczuwam delikatnej Twej woni, a jedyny dotyk z którym trwam to muśnięcie granitowej płyty, za którą czai się Twa dusza. Ta bariera, zroszona łzami Powleczona wspomnieniami Trwa w czasie jako morze, gdy rozdzieleni na brzegach stoimy. Wpatrując się w horyzont nucę pieśń, to dla Ciebie moja miła Czyż słyszysz me wołanie? Dotykając spienionej wody, czuje wiatru nieokiełznane fale, gładzą me włosy, policzki czują Twój dotyk, spoza czasu i przestrzeni, Mój mirażu, gdzieżeś się podział? Nie było Cię w mym wymiarze, Nawiedź mnie, spraw abym oszalał i na powrót stał się niezwykły...
|
| dcterms:subject
| |
| Tytuł
| |
| dbkwik:resource/WglBShsp9V9mYtToH6YeZw==
| |
| dbkwik:wiersze/pro...iPageUsesTemplate
| |
| Autor
| |
| abstract
| - Ma kochanko, gdzieżeś się podziała, już nie widzę Twego oblicza, nie wyczuwam delikatnej Twej woni, a jedyny dotyk z którym trwam to muśnięcie granitowej płyty, za którą czai się Twa dusza. Ta bariera, zroszona łzami Powleczona wspomnieniami Trwa w czasie jako morze, gdy rozdzieleni na brzegach stoimy. Wpatrując się w horyzont nucę pieśń, to dla Ciebie moja miła Czyż słyszysz me wołanie? Dotykając spienionej wody, czuje wiatru nieokiełznane fale, gładzą me włosy, policzki czują Twój dotyk, spoza czasu i przestrzeni, Mój mirażu, gdzieżeś się podział? Nie było Cię w mym wymiarze, Nawiedź mnie, spraw abym oszalał i na powrót stał się niezwykły... Image:CC-BY-SA icon.svg cc-by-sa
|