Szukałem wyjścia z tunelu Lecz tyś mi je zasłonił Nadzieją na Coś ponad I klnę na zło wszystkie Byś przestał być W duszy mej Zaślepionej miłością toksyczną jego Wypala dziurę w sercu martwym mym Niczym kwas, miłości kwas Ten jest Chemią jedyną między nami Reakcja tym jedyna... Łzy mam wylewać? Do ciała Jego wspaniałego... Westchnieniami, spoglądam z oddali On w chwale W nędzy ja Bez kogo Kto ku mej duszy by powstał Naprzeciw mych myśli złych Życie przegrałem w pokera grając z losem I asem jego w rękawie Jestem s*ką Błagam! O! Zbawienie! Image:CC-BY-SA icon.svg cc-by-sa
Szukałem wyjścia z tunelu Lecz tyś mi je zasłonił Nadzieją na Coś ponad I klnę na zło wszystkie Byś przestał być W duszy mej Zaślepionej miłością toksyczną jego Wypala dziurę w sercu martwym mym Niczym kwas, miłości kwas Ten jest Chemią jedyną między nami Reakcja tym jedyna... Łzy mam wylewać? Do ciała Jego wspaniałego... Westchnieniami, spoglądam z oddali On w chwale W nędzy ja Bez kogo Kto ku mej duszy by powstał Naprzeciw mych myśli złych Życie przegrałem w pokera grając z losem I asem jego w rękawie Jestem s*ką Błagam! O! Zbawienie! Image:CC-BY-SA icon.svg cc-by-sa