About: dbkwik:resource/Ly6y22yUPE8f43EWm_H3wg==   Sponge Permalink

An Entity of Type : owl:Thing, within Data Space : 134.155.108.49:8890 associated with source dataset(s)

AttributesValues
rdfs:label
  • Władanie Cieni
rdfs:comment
  • Vezon przechodził między światami. A przynajmniej tak to dla niego wyglądało. Ostatnio, każdy jego krok wydawał się przenosić go zupełnie gdzie indziej. W jednej chwili był w słonecznej krainie, gdzie Mroczni Łowcy pracowali w pełnej harmonii z Matoranami (No, co prawda budowali wielkie działo, ale i tak nieźle się rozumieli). Zaraz potem wszystko się odwróciło i znalazł się w zupełnie innym miejscu. Tutaj grupa zwana jako Wielkie Istoty stworzyła 12000 kilometrowego robota o imieniu "Makuta", lecz niestety jego brat Mata Nui planował na niego zamach. ____ "Jak Pohatu?" spytał Kopeke.
dbkwik:pl.bionicle...iPageUsesTemplate
abstract
  • Vezon przechodził między światami. A przynajmniej tak to dla niego wyglądało. Ostatnio, każdy jego krok wydawał się przenosić go zupełnie gdzie indziej. W jednej chwili był w słonecznej krainie, gdzie Mroczni Łowcy pracowali w pełnej harmonii z Matoranami (No, co prawda budowali wielkie działo, ale i tak nieźle się rozumieli). Zaraz potem wszystko się odwróciło i znalazł się w zupełnie innym miejscu. Tutaj grupa zwana jako Wielkie Istoty stworzyła 12000 kilometrowego robota o imieniu "Makuta", lecz niestety jego brat Mata Nui planował na niego zamach. Jak to się zaczęło? Próbował sobie przypomnieć, co w jego przypadku nigdy nie było łatwe. Założył Kanohi Olmak, Maskę Portali Międzywymiarowych którą znalazł na Destralu. Zaraz potem otworzył się przed nim portal. Chcący uciec z wyspy Vezon przeszedł przez niego... i zaraz potem zobaczył pędzącą na niego falę. Wpadł pod wodę lecz nie utonął. Zamiast tego wpadł w następny portal który zaprowadził go na środek bagna. Potem w następny, następny i następny... Zajęło mu trochę czasu zanim zrozumiał co się z nim stało. Jego ciało i esencja połączyły się z Maską. Od teraz był chodzącą Bramą Międzywymiarową. Oczywiście musi się jeszcze wiele nauczyć. Czy efekt jest nieodwracalny? Czy kiedykolwiek nauczy się kontrolować tę moc, tak by decydować gdzie trafi? Czy jeśli będzie kogoś dotykał, to czy ta osoba przeniesie się z nim? Czy nie byłoby to interesujące? pomyślał. Pierwsze co zrobię to znajdę Makutę Teridaxa i dam mu wielki... mocny... uścisk. ____ Tahu użył swej mocy by zapalić małe ognisko. Wiedział że to głupota. Wszędzie były Exo-Toa które z łatwością mogły wykryć ciepło. Jednak jako że był Toa Ognia i tak by go wykryły. Spojrzał na swój obóz i "drużynę". Widok ten raczej nie dawał mu pewności siebie. Zaraz po tym jak Teridax przejął Wszechświat, Toa Nuva się rozdzielili (byli zbyt łatwym celem będąc razem). Razem z innymi uciekinierami szukali bezpiecznych miejsc by przegrupować się i stworzyć plan. To wyjaśniało dlaczego Tahu siedział w zniszczonych ruinach Karzahni razem z Matoraninem Kopeke, Johmak - członkinią Zakonu Mata Nui mogącą dzięki swej mocy rozsypać się w proch, Krahką - zmiennokształtną Rahi i dwójką Mrocznych Łowców - Strażnikiem i Lariską. To nie Gali, Lewa i Kopaka, pomyślał Tahu, ale muszą mi starczyć. "Zostaniemy tu na parę godzin, a potem idziemy gdzieś indziej" powiedział. "Onua powiedział że na południe stąd kilku członków Zakonu szukających zbrojowni pełnej broni i zapasów. Dołączymy do nich." "A co potem?" odburknął Strażnik, "Będziemy rzucać kamienie w niebo? Atakować wiatr Miotaczami Cordak? Tylko oddalamy to co nieuniknione i dobrze to wiemy." "A co innego mamy robić?" spytała Johmak. "Kłaniać się Makucie błagając go o jeszcze trochę życia? W takim razie wolę umrzeć jako wolna istota." "Tahu, co mamy robić?" wyszeptał Kopeke. "Strażnik ma rację. Walczymy z samym Wszechświatem." "Nieprawda" powiedział Tahu. "Walczymy z szaleńcem kontrolującym Wszechświat. A takiej kontroli nie można nauczyć się tak łatwo jak sterowania nową maszyną w kuźniach Ta-Metru. Trzeba czasu. A my mu tego czasu nie damy. Zrobimy to jak Pohatu" "Jak Pohatu?" spytał Kopeke. Tahu uśmiechnął się. "Dokładnie. 'Kiedy nie wiesz co robić rozwalaj wszystko i uciekaj zanim wybuchnie'" Strażnik wstał i odszedł od ogniska. Nie miał nic do Tahu, ale musiał być lepszy sposób. Może zamiast biegać z miejsca na miejsce trzeba uciec z Wszechświata. Może to miejsce jest już stracone i trzeba iść gdzie indziej. To nie był łatwy wybór, ale Strażnik i tak nigdy takich nie dokonywał. Pod jego stopami otworzyła się ziemia. Więzy z kamienia owinęły go i przy akompaniamencie jego krzyków wciągnęły pod powierzchnię. Następnie ziemia wróciła na swoje miejsce, a Strażnik zniknął pod spodem. Drużyna była gotowa do walki. "To Makuta" powiedział Tahu. "Wie gdzie jesteśmy. Bawi się z nami." "Powiedz nam coś czego nie wiemy" wypaliła Lariska. "Na przykład co mamy zrobić." Zanim Tahu mógł odpowiedzieć nadszedł tuzin Exo-Toa z uzbrojonymi rakietami wycelowanymi w uciekinierów. Ten który był na czele zaczął przemawiać głosem Makuty. "Mieszkańcy Świata Makuty, jesteście w nieautoryzowanej strefie. Pójdziecie z tymi Exo-Toa do Metru Nui, gdzie dostaniecie ... nową pracę która przyniesie korzyść mym poddanym. Będziecie tam żyć w spokoju nie pragnąc niczego ... lub tu zginiecie, teraz." "Wiesz co?" spytała Lariska. "To może być najkrótsza rewolucja w historii."
Alternative Linked Data Views: ODE     Raw Data in: CXML | CSV | RDF ( N-Triples N3/Turtle JSON XML ) | OData ( Atom JSON ) | Microdata ( JSON HTML) | JSON-LD    About   
This material is Open Knowledge   W3C Semantic Web Technology [RDF Data] Valid XHTML + RDFa
OpenLink Virtuoso version 07.20.3217, on Linux (x86_64-pc-linux-gnu), Standard Edition
Data on this page belongs to its respective rights holders.
Virtuoso Faceted Browser Copyright © 2009-2012 OpenLink Software