| Attributes | Values |
|---|
| rdfs:label
| |
| rdfs:comment
| - Dobił swojej czas godziny — odtąd — czasu już nie było. Uwiązł w uściech głos dziewczyny, bo już dziś zezwolić miło; w sercu puls za pulsem goni, stopa mdleje, dech ustaje, lampa błysk ostatni roni, — próg nie tknięty — przystęp daje. Przed uściskiem pierś zadrżała — zapłonęła lica białość; trwoga grozić zapomniała, a w powinność przeszła śmiałość. Do przepaski Amor skoczy, śpieszy — nie dość jeszcze śpieszy! — odjął, i przymrużył oczy, a w duchu się zdrajca cieszy. Image:PD-icon.svg Public domain
|
| dcterms:subject
| |
| Tytuł
| |
| dbkwik:resource/LnuiOV1ARnBg2yIsYieKHw==
| |
| dbkwik:resource/WglBShsp9V9mYtToH6YeZw==
| |
| dbkwik:wiersze/pro...iPageUsesTemplate
| |
| Autor
| - Johann Wolfgang von Goethe
|
| abstract
| - Dobił swojej czas godziny — odtąd — czasu już nie było. Uwiązł w uściech głos dziewczyny, bo już dziś zezwolić miło; w sercu puls za pulsem goni, stopa mdleje, dech ustaje, lampa błysk ostatni roni, — próg nie tknięty — przystęp daje. Przed uściskiem pierś zadrżała — zapłonęła lica białość; trwoga grozić zapomniała, a w powinność przeszła śmiałość. Do przepaski Amor skoczy, śpieszy — nie dość jeszcze śpieszy! — odjął, i przymrużył oczy, a w duchu się zdrajca cieszy. Image:PD-icon.svg Public domain
|