About: dbkwik:resource/NV3IWfn3rnSemDTV5cxGgw==   Sponge Permalink

An Entity of Type : owl:Thing, within Data Space : 134.155.108.49:8890 associated with source dataset(s)

AttributesValues
rdfs:label
  • Wpatruj się co wieczora...
rdfs:comment
  • Podobny gdzieś w nadbrzeżnych skał ukrytym lochu Gorzkiej muszli, co wiecznie szlochem fali dyszy, Poeto, labiryncie ciemny, ukój w ciszy Serce twe krwawe, pełne słonych łez i szlochu. Obróć w dal widnokręgu znojną skroń i usta Otwarte, a źrenica twa sucha niech bieży Od zachodniego słońca tragicznej rubieży Na wschód, kędy fioletu mgieł zawisła chusta! I mierząc dal, waż w sercu te wysokie losy, Których jaskrawe blaski ślepiły w zenicie, I które wzwyż się dumnie wspinały w niebiosy, A pochyliły ze ciemny grób — jak wszelkie życie. Image:PD-icon.svg Public domain
dcterms:subject
dbkwik:resource/LnuiOV1ARnBg2yIsYieKHw==
  • Bronisława Ostrowska
dbkwik:resource/WglBShsp9V9mYtToH6YeZw==
  • Wiersz
dbkwik:wiersze/pro...iPageUsesTemplate
Autor
  • Charles Guérin
abstract
  • Podobny gdzieś w nadbrzeżnych skał ukrytym lochu Gorzkiej muszli, co wiecznie szlochem fali dyszy, Poeto, labiryncie ciemny, ukój w ciszy Serce twe krwawe, pełne słonych łez i szlochu. Obróć w dal widnokręgu znojną skroń i usta Otwarte, a źrenica twa sucha niech bieży Od zachodniego słońca tragicznej rubieży Na wschód, kędy fioletu mgieł zawisła chusta! I mierząc dal, waż w sercu te wysokie losy, Których jaskrawe blaski ślepiły w zenicie, I które wzwyż się dumnie wspinały w niebiosy, A pochyliły ze ciemny grób — jak wszelkie życie. Ludzkość w próżnej goryczy starzeje bez wiary; Myśl o bóstwach, co wieczne być śniły nadzieją: Ich kadzielnice rdzawe mgłą dziś jeno wieją, A ołtarze haftuje srebrem pająk szary. Myśl o narodach padłych. Były wielkie. Twoja Rasa lazurem chwały swe lilie poiła, Lecz króle podłe dały, gdy z nich spadła zbroja. Że w zbrukanych sztandarach brat brata zabijał. Czerw z dojrzałych owoców toczy marmur łona; Myśl o kochankach, których sny były tak dumne: Kiedy na drzewie ryli wspólne swe imiona, Znacząc pod korą wieko na swą własna trumnę. Jękliwym dźwiękiem rogu pasterz z blizkiej wioski Zwołuje z łąk skoszonych trzodę zabłąkaną. Ty, wobec wielkiej słońca zachodniego troski, Myśl o tych słońcach, które więcej nie powstaną. I podczas gdy surowa noc w niebieskiej dali Wbija w całun przeszłego dnia swój szereg złoty Gwiazd, stokroć okrutniejszych od ćwieków Golgoty, Ty, — zdala skał zgładzonych wieczną pracą fali, Zdala swarliwych wiatrów i grzmiącego morza, — Unieś, — idący smutnie w swoich dróg zawiłość, Kędy cel kij pielgrzymi znaczy śród rozdroża, — Cisze serca, które ci nawiedziła — miłość. Image:PD-icon.svg Public domain
Alternative Linked Data Views: ODE     Raw Data in: CXML | CSV | RDF ( N-Triples N3/Turtle JSON XML ) | OData ( Atom JSON ) | Microdata ( JSON HTML) | JSON-LD    About   
This material is Open Knowledge   W3C Semantic Web Technology [RDF Data] Valid XHTML + RDFa
OpenLink Virtuoso version 07.20.3217, on Linux (x86_64-pc-linux-gnu), Standard Edition
Data on this page belongs to its respective rights holders.
Virtuoso Faceted Browser Copyright © 2009-2012 OpenLink Software