| rdfs:comment
| - Obłoki górą płyną, obłoki są jednakie jak ścigający korab albo odbicie fal, które mijają sen i są jak ludziom ptaki nad ogień i nad stal. I w moim kraju one jak indziej niosą szept, i w moim kraju one jakby przez obcą dłoń niesione - tworzą obraz, który samotny rzeźbiarz układa mimo huku albo pogłosu trąb. A w dole jest ojczyzna - to, co się nie nazywa, to, co jest przypomnieniem najdalszych cichych lat, t to, co w oku łza, przez którą widać świat, i to, co w sercu sen i nawałnice rąk. Image:PD-icon.svg Public domain
|
| abstract
| - Obłoki górą płyną, obłoki są jednakie jak ścigający korab albo odbicie fal, które mijają sen i są jak ludziom ptaki nad ogień i nad stal. I w moim kraju one jak indziej niosą szept, i w moim kraju one jakby przez obcą dłoń niesione - tworzą obraz, który samotny rzeźbiarz układa mimo huku albo pogłosu trąb. A w dole jest ojczyzna - to, co się nie nazywa, to, co jest przypomnieniem najdalszych cichych lat, t to, co w oku łza, przez którą widać świat, i to, co w sercu sen i nawałnice rąk. O, dajcie, dajcie ręce, niech w drżeniu poznam sen, co wzrasta i aniołem pozostał pod powieką. Ojczyzna moja tam, tam jest i tak daleka, jak jest podana dłoń człowieka dla człowieka. Ojczyzna moja tam, gdzie zboża niosą wiatr i gdzie zielony krąg zamyka pierścień Tatr, i gdzie jak posąg złoty morze wygina łuk, i człowiek, gdy z człowieka przemawia żywy Bóg. Ojczyzna moja tam, jak łańcuch martwych ciał i leży na niej głaz, spod niego zieleń tryska. O ziemio, tyś jest obraz ciosany z krwawych skał, ty jesteś duchom grób i duchom jak kołyska. Kto ciałem, temu kat obcina głowy taran, kto duchem, temu kat nie zetnie głów płomienia, bo gdzie się kończy zbrodnia, tam się zaczyna kara, i tam zaczyna niebo, gdzie się kończy ziemia. Image:PD-icon.svg Public domain
|