pamięć, prosektorium zimna, blada i pełna zmarłych zaciągamy worki na wykrzywione twarze zęby buntowników szczerbią folię niektórzy – tych delikatnie głaszczemy – nie są winni reszta poszła sama nowe życia, innych ludzie związki nie pozostaje nic, jak stanowczo naciągnąć worek i kopnąć w szufladę a rany spiąć zszywaczem Image:CC-BY-SA icon.svg cc-by-sa
pamięć, prosektorium zimna, blada i pełna zmarłych zaciągamy worki na wykrzywione twarze zęby buntowników szczerbią folię niektórzy – tych delikatnie głaszczemy – nie są winni reszta poszła sama nowe życia, innych ludzie związki nie pozostaje nic, jak stanowczo naciągnąć worek i kopnąć w szufladę a rany spiąć zszywaczem Image:CC-BY-SA icon.svg cc-by-sa