About: dbkwik:resource/QPbk4zCOOXEtnQU9u8U7Ig==   Sponge Permalink

An Entity of Type : owl:Thing, within Data Space : 134.155.108.49:8890 associated with source dataset(s)

AttributesValues
rdfs:label
  • Rezygnacya
rdfs:comment
  • Przyroda sojusz przysięgła zbratania — I ja w Arkadji byłem w dniach zarania — Choć nic stąd — prócz łez nie wziąłem! Raz tylko wiosna kwieciem życie ściele! Dni moich kwiaty opadły — I Bóg milczenia, płaczcie przyjaciele! Pochodnię moją pogrzebał w popiele, Jasne dni moje pobladły. Wieczności straszna! na twoim pomoście Stawam — w pomroków powiciu — O! weź te wróżby! coś słała mi w goście! Jać je powracam nietknięte, w całości, Jam szczęścia nie zaznał w życiu! Przed tron twój niosę mą krzywdę i żale, Sprawiedliwości bogini! Na ziemi naszej mówią ku twej chwale, Że spraw ludzkości dzierżąc w ręku szalę,
dcterms:subject
Tytuł
  • (Z Schillera.)
  • Rezygnacya.
dbkwik:resource/LnuiOV1ARnBg2yIsYieKHw==
  • Władysław Bełza
dbkwik:resource/WglBShsp9V9mYtToH6YeZw==
  • Wiersz ze zbioru Poezje Władysława Bełzy
dbkwik:wiersze/pro...iPageUsesTemplate
Autor
  • Friedrich Schiller
abstract
  • Przyroda sojusz przysięgła zbratania — I ja w Arkadji byłem w dniach zarania — Choć nic stąd — prócz łez nie wziąłem! Raz tylko wiosna kwieciem życie ściele! Dni moich kwiaty opadły — I Bóg milczenia, płaczcie przyjaciele! Pochodnię moją pogrzebał w popiele, Jasne dni moje pobladły. Wieczności straszna! na twoim pomoście Stawam — w pomroków powiciu — O! weź te wróżby! coś słała mi w goście! Jać je powracam nietknięte, w całości, Jam szczęścia nie zaznał w życiu! Przed tron twój niosę mą krzywdę i żale, Sprawiedliwości bogini! Na ziemi naszej mówią ku twej chwale, Że spraw ludzkości dzierżąc w ręku szalę, Tyś wierna prawom — sędzini! Tu na nędzników mówią że grom zleci! — Cnota zabłyśnie jak słońce — Tajniki serca wszechwiedza rozświeci Że będą jasno czytały w nich — dzieci! I tu policzą cierpiące! Tutaj pociecha wygnańcom rozlana, Tu koniec wszelkiej boleści! — I córa bogów — u was prawdą zwana, Wielu tak straszna, a mału tak znana, Kres drogi mojej obwieści! „Snów twych — w wieczności nastąpi ziszczenie! Lecz oddaj młodość mi swoją; Tylko nagrody wziąwszy zapewnienie —” Jam z piersi wydarł młodości promienie, I młodość oddałem moją! — „Oddaj mi Laurę! czystości gołębiej, Którąś ukochał z zapałem! Za grobem spłacę ból, co dziś cię gnębi! —”. Jam serce rozdarł — i wyrwał ją z głębi, I płacząc głośno — oddałem! W tem śmiech, co duszę rani nakształt grotów, Zabrzmiał szyderskim chichotem. „Więc uwierzyłeś? na zdradę bądź gotów! Zdradę kłamczyni, służebnej despotów, I giń — z marzeniem twem złotem!” Jak roju wężów syk szedł coraz dalej: „Przeszłości strasząsz cię mary? Czem są twe bogi, które ludzkość chwali? Te zbawce świata — na rozumu szali? Na strach zmyślone — lub czary?” „Czemże jest przyszłość, co śni w grobów łonie? Ułudna wieczności władza? Oto nicością w dogmatu osłonie, Bojaźnią, w własnem wymarzoną łonie, Którą strach w potwór przeradza!” „Mamidłem pustyń które życiem nęci — Mumją zastygłą z przeszłości — Z balsamem pociech, w grobie niepamięci Pod straż milczenia złożoną — pieczęci! To sen twej nieśmiertelności! „Za tę nadzieję, wśród gruzów i ciemnic, Oddałeś pewność twych losów! Sześćdziesiąt wieków strzeże tych tajemnic, A czyż kto wrócił z zagrobowych ciemnic, I odkrył tajnię niebiosów?” Widziałem wiosno, jak do twego brzegu Anioł zniszczenia domierzył — Jak wszystko zwarzył w szalonym swym biegu; Lecz żaden z trupów nie powstał szeregu —! Wtedym w te słowa uwierzył. — Teraz z miłości — z przyjaźni wyzuty, Stawam przed tobą królowo — Do kropli czarę spełniłem cykuty, Pewny, że wiek mój goryczą zatruty Tu znajdzie nagrody słowo! „Równą miłością mą dróżynę dzielę,” Ozwał się genjusz z ukrycia. Dwoma kwiatami to życie się ściele, Niech każdy zważa co bierze w udziele, Nadzieję? — czy kwiat użycia? „Do których jeden z tych kwiatów się śmieje, Niech drugi wolny zostawią! Szalej! kto ufać niezdolny! — Nadzieję Zostaw wierzącym! — A ludzkości dzieje Sąd ci ostatni objawią!” „Tyś ufał, więc ci oddana zapłata; W tem twa nagroda — w czem praca! Zapytaj o to wszystkich mędrców świata: Co jedna chwila w otchłanie pomiata, To wieczność cała nie wraca!” Poznań, 4. II. 70. r. * Resignation (oryginał w języku niemieckim) * Résignation (w języku francuskim) Image:PD-icon.svg Public domain
Alternative Linked Data Views: ODE     Raw Data in: CXML | CSV | RDF ( N-Triples N3/Turtle JSON XML ) | OData ( Atom JSON ) | Microdata ( JSON HTML) | JSON-LD    About   
This material is Open Knowledge   W3C Semantic Web Technology [RDF Data] Valid XHTML + RDFa
OpenLink Virtuoso version 07.20.3217, on Linux (x86_64-pc-linux-gnu), Standard Edition
Data on this page belongs to its respective rights holders.
Virtuoso Faceted Browser Copyright © 2009-2012 OpenLink Software