| rdfs:comment
| - Roi nadgwiezdne loty, śni burze porywów W dale pełne cudownych, niewidzianych dziwów, Hej, w dale!... Lecz drży, czyli nie ujrzy tam w głębi, Że za słabe jej skrzydła cicho, trwożnie kroczy... Nad ton zbliża się chwiejna... Lęk dreszczem ją ziębi... Jeśli ujrzy - - Chce spojrzeć... Lecz odwraca oczy, Mija wodę... ociąga się... wrócić by chciała... I stoi niespokojna, niepewna, zwątpiała...
|
| abstract
| - Roi nadgwiezdne loty, śni burze porywów W dale pełne cudownych, niewidzianych dziwów, Hej, w dale!... Lecz drży, czyli nie ujrzy tam w głębi, Że za słabe jej skrzydła cicho, trwożnie kroczy... Nad ton zbliża się chwiejna... Lęk dreszczem ją ziębi... Jeśli ujrzy - - Chce spojrzeć... Lecz odwraca oczy, Mija wodę... ociąga się... wrócić by chciała... I stoi niespokojna, niepewna, zwątpiała... "O, duszo! Obudź śmiałość w zrozpaczonym łonie! Stań i spojrzyj spokojnie w cichej wody tonie! Bo wpierw ci widną stać się musi nicość własna, Wpierw cię przerazić musi twoja nędzna małość, By się zbudziła w tobie buntu burza jasna I nieugiętą, butną dała ci zuchwałość Nadać moc słabym skrzydłom i iść w mroki nocy Szukać wielkości, dumy, potęgi i mocy!"
|