About: dbkwik:resource/XLLQ0nWp2vq7n-yExHEaCQ==   Sponge Permalink

An Entity of Type : owl:Thing, within Data Space : 134.155.108.49:8890 associated with source dataset(s)

AttributesValues
rdfs:label
  • Dobry wieczór, nazywam się Mickiewicz...
rdfs:comment
  • Dobry wieczór, nazywam się Mickiewicz, jestem Białorusinem. pierwszy w Polsce pisałem jak O'Hara potem wszystko mi się poprzestawiało, do żony zacząłem się zwracać per mebel. przez chwilę myślałem o staniu się jednym z tłumem prymitywów zadeptujących Place de la Concorde adidasami „Podhale”. moja pycha zdradziła mnie i wyśmiała. przez chwilę myślałem o staniu się jednym z kosmicznym tonem Wszechświata, duchowym czynem, świętością urzeczywistnioną. zostałem mistycznym kapralem nawiedzonych paranoików zarywających noce nad plastikowymi flaszkami wina za sześć franków przed wyjściem do roboty na szóstą na czarno na budowie
dcterms:subject
Tytuł
dbkwik:resource/WglBShsp9V9mYtToH6YeZw==
  • Wiersz
adnotacje
  • Na podstawie: Miłosz Biedrzycki, * , Fundacja "brulion", Kraków-Warszawa, 1993
dbkwik:wiersze/pro...iPageUsesTemplate
Autor
  • Miłosz Biedrzycki
abstract
  • Dobry wieczór, nazywam się Mickiewicz, jestem Białorusinem. pierwszy w Polsce pisałem jak O'Hara potem wszystko mi się poprzestawiało, do żony zacząłem się zwracać per mebel. przez chwilę myślałem o staniu się jednym z tłumem prymitywów zadeptujących Place de la Concorde adidasami „Podhale”. moja pycha zdradziła mnie i wyśmiała. przez chwilę myślałem o staniu się jednym z kosmicznym tonem Wszechświata, duchowym czynem, świętością urzeczywistnioną. zostałem mistycznym kapralem nawiedzonych paranoików zarywających noce nad plastikowymi flaszkami wina za sześć franków przed wyjściem do roboty na szóstą na czarno na budowie właściwie przestałem pisać, czasami opowiadam klechdy o Polsce, wzruszam publiczność, biorę za to pieniądze właściwie przestałem pisać. coś wisi w powietrzu, jakieś oczekiwanie, kiedy przymknę powieki widzę przez drgające w upale powietrze czerwoną spękaną skorupę ziemi, pokryte kurzem woły ciągną wóz o wielkich drewnianych kołach, przebiegam chłodne ścieżki Manali z ładunkiem haszyszu na plecach, dżip przeciążony bronią z przemytu mozolnie wspina się na porośniętą parującą dżunglą górę odprowadzany obojętnym spojrzeniem Malgaszów, tych czarno- skórych Chińczyków. w nocy budzi mnie bicie bębnów i jazgot tureckich piszczałek w ciszy wpatruję się w sufit, jakbym miał dokądś jechać, jakbym miał złapać hiva i umrzeć, jakbym dawniej latał cały teraz tylko jako sadza.
Alternative Linked Data Views: ODE     Raw Data in: CXML | CSV | RDF ( N-Triples N3/Turtle JSON XML ) | OData ( Atom JSON ) | Microdata ( JSON HTML) | JSON-LD    About   
This material is Open Knowledge   W3C Semantic Web Technology [RDF Data] Valid XHTML + RDFa
OpenLink Virtuoso version 07.20.3217, on Linux (x86_64-pc-linux-gnu), Standard Edition
Data on this page belongs to its respective rights holders.
Virtuoso Faceted Browser Copyright © 2009-2012 OpenLink Software