| Attributes | Values |
|---|
| rdfs:label
| |
| rdfs:comment
| - Wejdę. Gwiaździsty lichtarz dnieje proroczo w głębi, gwoździ czerwonych kilka i kość złamana nad nimi, dno tu jest albo światła skupiona, cierpka glina, co kwiatem głaz przygniata i noc piorunem przeklina. Mówię: królestwo moje z barw licznych i dłoni dwu. Skowronek błyska jak płomień, zwisa jak śpiewny sznur; ale jest czas miłości i ciemność gra jak hejnał, by ciałem oraz głosem wyrastać z zapomnienia. Powiedzą: smutny kraj i trumna głowie twarda, bo jakaż miłość jest, co ziarno daje puste - Lecz grom powszedni gra jak fletnia mi przy wargach i ognia czarny cierń jest jak bolesny uśmiech.
|
| dcterms:subject
| |
| dbkwik:resource/WglBShsp9V9mYtToH6YeZw==
| |
| dbkwik:wiersze/pro...iPageUsesTemplate
| |
| Autor
| |
| abstract
| - Wejdę. Gwiaździsty lichtarz dnieje proroczo w głębi, gwoździ czerwonych kilka i kość złamana nad nimi, dno tu jest albo światła skupiona, cierpka glina, co kwiatem głaz przygniata i noc piorunem przeklina. Mówię: królestwo moje z barw licznych i dłoni dwu. Skowronek błyska jak płomień, zwisa jak śpiewny sznur; ale jest czas miłości i ciemność gra jak hejnał, by ciałem oraz głosem wyrastać z zapomnienia. Powiedzą: smutny kraj i trumna głowie twarda, bo jakaż miłość jest, co ziarno daje puste - Lecz grom powszedni gra jak fletnia mi przy wargach i ognia czarny cierń jest jak bolesny uśmiech. Image:PD-icon.svg Public domain
|