| Attributes | Values |
|---|
| rdfs:label
| |
| rdfs:comment
| - Śmieją się do mnie sople lodu, i brylanciki — iskry śniegu, i nawet krzak, trącony w biegu, chichoce, patrząc w głąb ogrodu. Śmieje się do mnie błękit nieba, dach domu, śniegiem przytłoczony, i nawet czarne stare wrony, dziobiące z ziemi resztki chleba. Śmieje się do mnie słup przy płocie, i stary drut, trącony nogą, i ławka, zgięta ponad drogą, i staw zamarzły, grożąc: — Trzpiocie! — Śmieje się do mnie — hej! — świat cały, w śnieżnych iskrzący się kobiercach, i radość dziwna płonie w sercach, już dziś nie pomnych, że płakały. Image:PD-icon.svg Public domain
|
| dcterms:subject
| |
| dbkwik:resource/WglBShsp9V9mYtToH6YeZw==
| - Wiersz ze zbioru Mogiłom i cieniom
|
| dbkwik:wiersze/pro...iPageUsesTemplate
| |
| Autor
| |
| abstract
| - Śmieją się do mnie sople lodu, i brylanciki — iskry śniegu, i nawet krzak, trącony w biegu, chichoce, patrząc w głąb ogrodu. Śmieje się do mnie błękit nieba, dach domu, śniegiem przytłoczony, i nawet czarne stare wrony, dziobiące z ziemi resztki chleba. Śmieje się do mnie słup przy płocie, i stary drut, trącony nogą, i ławka, zgięta ponad drogą, i staw zamarzły, grożąc: — Trzpiocie! — Śmieje się do mnie — hej! — świat cały, w śnieżnych iskrzący się kobiercach, i radość dziwna płonie w sercach, już dziś nie pomnych, że płakały. Image:PD-icon.svg Public domain
|