| Attributes | Values |
|---|
| rdfs:label
| |
| rdfs:comment
| - Srebrną się frędzlą nie biеli tu fala, Gwiazdy nie patrzą, w ten szarawy cień, Nic tu nie gaśnie, nic się nie zapala — Ani to nос — ni dzień. Krzyk albatrosów nie mąci tej ciszy, Ptaków wędrownych nie dolata śpiew; Ucho szelesty niewyraźne słyszy — Nudy to lot i wiew... Ciężko łupina statku się kołysze... Bezbarwnej wody nie porusza ster... Jakby uśpiony przez tę wielką ciszę Żaden nie zadrga szmer. А nа pokładzie zdrętwiałe i sennе Majtków postacie patrzą w szarą dal — W znieruchomiałe te głębie bezdenne, W martwy ten spokój fal. Nagle — na wschodzie — jakby zbladły mroki — Dobry rozegnał duch...
|
| dcterms:subject
| |
| Tytuł
| |
| dbkwik:resource/LnuiOV1ARnBg2yIsYieKHw==
| |
| dbkwik:resource/WglBShsp9V9mYtToH6YeZw==
| |
| dbkwik:wiersze/pro...iPageUsesTemplate
| |
| Autor
| |
| abstract
| - Srebrną się frędzlą nie biеli tu fala, Gwiazdy nie patrzą, w ten szarawy cień, Nic tu nie gaśnie, nic się nie zapala — Ani to nос — ni dzień. Krzyk albatrosów nie mąci tej ciszy, Ptaków wędrownych nie dolata śpiew; Ucho szelesty niewyraźne słyszy — Nudy to lot i wiew... Ciężko łupina statku się kołysze... Bezbarwnej wody nie porusza ster... Jakby uśpiony przez tę wielką ciszę Żaden nie zadrga szmer. А nа pokładzie zdrętwiałe i sennе Majtków postacie patrzą w szarą dal — W znieruchomiałe te głębie bezdenne, W martwy ten spokój fal. Nagle — na wschodzie — jakby zbladły mroki — Jakby leciuchny mgły się uniósł puch: Jakby popiołu matowe obłoki Dobry rozegnał duch... Światło białawe mętnie rozpływa... Morze się srebrzy już ze wszystkich stron — Stroi się w perły płowa jego grzywa, Jasny przybiera ton... Coraz to widniej па niebios przestrzeni — ВIaskiem łagodnym рrоmiеniеjе wsсhód... Wszystko się w błękit, w mgłę srebrzystą mieni, Księżyc wypływa z wód... Image:PD-icon.svg Public domain
|
| is wikipage disambiguates
of | |