| rdfs:comment
| - [[Plik:Perrault Leon Out In The Cold.jpg|thumb|300px|W czasie chłodu poza domem – obraz Léona Bazile Perraulta ]] Na mroźnym śniegu w mgle skuleni, U okna, co się blaskiem mieni, Jak złoty ślep - Pięcioro biedot - mali, czarni, Patrzą, jak piecze się w piekarni Pszeniczny chleb. Patrzą, jak mocne białe ramię Układa bochen w pieca ramie, W ognistą cieśń, jako się dobry chleb nagrzewa, A uśmiechnięty piekarz śpiewa Swą starą pieśń. Poprzykucali w krąg bez ruchu Pod ciepłem, którem tchnie w podmuchu Piekarny sklep - A gdy zładzony na wieczerzę W zarumienione bochny świeże - Wyjmują chleb, I blask, i gwar -
|
| abstract
| - [[Plik:Perrault Leon Out In The Cold.jpg|thumb|300px|W czasie chłodu poza domem – obraz Léona Bazile Perraulta ]] Na mroźnym śniegu w mgle skuleni, U okna, co się blaskiem mieni, Jak złoty ślep - Pięcioro biedot - mali, czarni, Patrzą, jak piecze się w piekarni Pszeniczny chleb. Patrzą, jak mocne białe ramię Układa bochen w pieca ramie, W ognistą cieśń, jako się dobry chleb nagrzewa, A uśmiechnięty piekarz śpiewa Swą starą pieśń. Poprzykucali w krąg bez ruchu Pod ciepłem, którem tchnie w podmuchu Piekarny sklep - A gdy zładzony na wieczerzę W zarumienione bochny świeże - Wyjmują chleb, Kiedy skroś czerni dymnej blachy Śpiewają grzanki i zapachy, I blask, i gwar - Gdy z cieplej szyby bucha życie, Duszę ogarnia im w zachwycie Tak wielki czar! I tyle szczęścia czują w łonie Maleństwa zmarzłe w mgle i szronie Spod nędznych szmat - Że oto wszystkie wraz koleją Kląkłszy, czerwone noski kleją Do zimnych krat. I cicho, niby szept pacierzy, W ten raj otwarty szept ich bieży, Gdy tak się gną Mocno, aż im się drą spodenki I szmaty białej koszulenki Na wietrze drżą. Image:PD-icon.svg Public domain
|