| Attributes | Values |
|---|
| rdfs:label
| - Katedra Najświętszéj Panny Paryzkiéj/K4/6
|
| rdfs:comment
| - Obaj byli w swej dzielnicy jako poeci, o których powiada Regnier: To raz ulicznik jakiś złośliwy narażał skórę i kości, by tylko mieć niewysłowioną przyjemność wsadzenia szpilki w garb Quasimoda. To znowu młoda ładna dziewczyna, więcej wesoła i śmiała niżby wypadało, szarpnęła księdza za sutanę, zaśpiewawszy mu u samego ucha sarkastyczną zwrotkę: a kysz, a kysz! daj buziaka... w krzyż! Kiedy indziej brudna gromada bab starych, skupionych i skulonych w cieniu, u stopni jakiego portyku, skomleć i łajać poczynała na sam widok archidyakona i dzwonnika, ciskając w nich łaskawem tem powitaniem: „Aha, to ten oto, co ma duszę akurat jak tamten ciało". W innem miejscu przechodniów spotykały kupy urwisów szkolnych, grających w gałki, którzy naraz wstawali wszyscy razem, jako w szkole przy wejściu re
|
| dcterms:subject
| |
| Tytuł
| |
| dbkwik:resource/JvmuHjXQYc_EMmq-yMXeWg==
| |
| dbkwik:resource/WglBShsp9V9mYtToH6YeZw==
| - KSIĘGA CZWARTA.
- VI. Niepopularność
|
| dbkwik:resource/X7l0opWu667RHDeQudG4LA==
| |
| adnotacje
| |
| dbkwik:wiersze/pro...iPageUsesTemplate
| |
| Autor
| |
| abstract
| - Obaj byli w swej dzielnicy jako poeci, o których powiada Regnier: To raz ulicznik jakiś złośliwy narażał skórę i kości, by tylko mieć niewysłowioną przyjemność wsadzenia szpilki w garb Quasimoda. To znowu młoda ładna dziewczyna, więcej wesoła i śmiała niżby wypadało, szarpnęła księdza za sutanę, zaśpiewawszy mu u samego ucha sarkastyczną zwrotkę: a kysz, a kysz! daj buziaka... w krzyż! Kiedy indziej brudna gromada bab starych, skupionych i skulonych w cieniu, u stopni jakiego portyku, skomleć i łajać poczynała na sam widok archidyakona i dzwonnika, ciskając w nich łaskawem tem powitaniem: „Aha, to ten oto, co ma duszę akurat jak tamten ciało". W innem miejscu przechodniów spotykały kupy urwisów szkolnych, grających w gałki, którzy naraz wstawali wszyscy razem, jako w szkole przy wejściu rektora, i kłaniając się wykrzykiwali łacińskie jakie głupstwo: Eia! eia! Claudius com claudo! (Klaudyusz z kulawym!) Najczęściej atoli obelga mijała niepostrzeżona ani od księdza, ani od dzwonnika. Aby zwrócić uwagę na tak miłe rzeczy, Quasimodo był zanadto głuchy, Klaudyusz zanadto w myślach zatopiony.
|
| is dbkwik:resource/JvmuHjXQYc_EMmq-yMXeWg==
of | |
| is dbkwik:resource/X7l0opWu667RHDeQudG4LA==
of | |