| dbkwik:resource/qOXd0-3Ck0IsyNmghvH55g==
| - Kyle leży sobie w szpitalu. Cały czas czuwa przy nim jego best friend - Generał Mustafar. Po kilku dniach Kyle odzyskuje przytomność i jest w dobrym stanie.
- Wstales młody? - pyta się Mustafar
- Chyba widzisz. - odparł Kyle - Ej... Czekaj.... Czy widzisz to samo co ja?
- Chodzi o tą czarną maź? Jeśli "tak" to też to widzę. - odpowiedział generał. Nagle to czarne coś wskoczyło na Kyle'a.
- Musimy.. Z..wiad..m..ć Terrrr...or..a- słabo powiedział Kyle.
Kyle został zabrany do Terrora. Agent zostaje zamknięty w izolatce.
- Terror!! Izolatka to przegięcie!! Kyle jest ciężko chory - Powiedział Mustafar
- Wiesz w ogóle czym było TO COŚ?? - zapytał go Terrorek - Mój kolega z podstawówki pracował od dawna nad specjalnym wirusem.
- KOLEGA Z PODSTAWÓWKI?! KTO TO???? - Zapytał się Mustafar
- Brunio albo jak wolisz Bruner.
- OK Rozumiem. A co to za wirus? - dociekali Mustafar
- No nie wiem. Najwyraźniej odpowiedzią jest Kyle - odpowiedział Terror
- A jak z nim?
- Zmiany w DNA.
- A tak konkretnie jakie zmiany zaszły?
- Wejdź do izolatki, a wtedy sie dowiesz.
Mustafar wchodzi do izolatki. Widzi, że Kyle jest w specjalnym skafandrze. Mustafar zdejmuje skafanderek. Kyle ma całą szarą skórę , jest cały w ranach, włosy mu znikły, język się wydłużył, tęczówki i źrenice prawie zanikły, białka oczne powiększyły się, zęby się wydłużyły i zmieniły w kły, palce u rąk i nóg się wydłużyły.
- Generał Mustafar.. Coś mnie... Kontroluje... Symbiot... Tak to to... - Słabym głosem powiedział Kyle. Nagle tęczówki, źrenice i rany mu całkowicie znikły. Białka zajęły mu trzy razy większą przestrzeń niż zazwyczaj zajmuje całe oko. Skóra została pokryta jakimś czarnym symbiotem. Zęby się wydłużyły. Język stał sie bardzo giętki i długi. Palce u rąk i nóg wydłużyły sie i wyrosły na nich pazury.
- Co ci jest żołnierzu? - spytał Mustafar. Nagle Kyle kłapnął zębami przed twarzą Mustafarowi.
- Nic nam nie jest Generałeczku. - odparł KyleVenom i kopnął Generała tak, że ten siłą odrzutu rozwalił drzwi do izolatki. - Chyba ty jesteś ranny Nasz Wrogu. Na mnie czas.
Kyle pobiegł korytarzem do zbrojowni. Po drodze żołnierze go zatrzymują.
- Kim jesteś? To strefa zamknięta!! - Krzyknął oficer
- Pytasz nas?! Jeśli tak to powinieneś powiedzieć : ,,Kim jesteście? - zprostował KyleVenom - Gińcie sługusy JNR!!
- Co?! Kuahhg... - powiedział oficer tuż przed tym jak KyleVenom przegryzł mu gardło.
- Tak łatwo.... Hehehehe...... Buahahahaha.... - roześmiał się KyleVenom. Następnie zdjął Miotacz Fuzyjny z jednej z pułek i połączył go ze STCS. Z tego połączenia wyszedł A.ll T.errain F.usion C.ustom S.peeder. Agent pobiegł do sali, w której odbywało się posiedzenie Rady Wojskowej Republiki.
- ...Podatki wzrosły. - zraportował Podatnikus
- Aha.... - Powiedział znudzony Bankieros - O czym mówiłeś?
- BANKIEROS!!!!! Nie zasypiaj!!! - wrzasnął Exer
- Exer zabijemy ciebie. - oznajmił KyleVenom
- Kyle! Baczność! - rozkazał Exer
- Nie jesteśmy tym potulnym żółnierzem, którym byliśmy - powiedział KyleVenom i zaczął strzelać tam gdzie po padnie. Po jakimś czasie ucieka ATFCS.
- Kyle to zdrajca!!! Należy go zabić!! - krzyczał Exer
- Nie!! Kontroluje go COŚ. I my pokonamy to COŚ!!! - oznajmił Mustafar
Ciąg dalszy nastąpi.....''
|