| Attributes | Values |
|---|
| rdfs:label
| |
| rdfs:comment
| - Rzeka: przez okno widać, stanęła i czeka. Przez okno widać miasta nasunięty witraż. Na wierszach ślady krwi. Nie przeczytasz przeżytych epopei. Nie zobaczysz ani jednego człowieka. Odpływam nocą najstraszniejszą, a dokąd - - już wszystko jedno, oczy zamkną odwroty w życie jak drzwi, ręce jak drewno, ręce jak drewno, ręce jak drewno. Już spod nóg stoczył się świat wąskim strumykiem krwi i tylko czarne szkielety mebli płynąc ode mnie wokoło stoją a jutro rano jak dziś: przyjdą na okno małe wróble i nie spłoszone obejrzą śmierć zastygłą w moim pokoju. Image:PD-icon.svg Public domain
|
| dcterms:subject
| |
| dbkwik:resource/WglBShsp9V9mYtToH6YeZw==
| |
| dbkwik:wiersze/pro...iPageUsesTemplate
| |
| Autor
| - Krzysztof Kamil Baczyński
|
| abstract
| - Rzeka: przez okno widać, stanęła i czeka. Przez okno widać miasta nasunięty witraż. Na wierszach ślady krwi. Nie przeczytasz przeżytych epopei. Nie zobaczysz ani jednego człowieka. Odpływam nocą najstraszniejszą, a dokąd - - już wszystko jedno, oczy zamkną odwroty w życie jak drzwi, ręce jak drewno, ręce jak drewno, ręce jak drewno. Już spod nóg stoczył się świat wąskim strumykiem krwi i tylko czarne szkielety mebli płynąc ode mnie wokoło stoją a jutro rano jak dziś: przyjdą na okno małe wróble i nie spłoszone obejrzą śmierć zastygłą w moim pokoju. Image:PD-icon.svg Public domain
|
| is wikipage disambiguates
of | |