Któż odczytał me źrenice w bezdennym zaklęte strachu, niźli nienawiść na bagnie obłudy. Któż zapisał te stronice grimuary w złotym gmachu zawarte, wasze trudy - O synowie głębin! - nieustanną udręką, sczeźniecie jak Wam pisane... Póki serce nie umiera, Póki nadzieja doskwiera Póki zimna litera drży w mych dłoniach, i z szerszej płaszczyzny na wroga spoziera Póty mój lud, batalion wyśniony Swą będzie przelewać krew, w zmaganiach o ludzką wyobraźnię... Image:CC-BY-SA icon.svg cc-by-sa
Któż odczytał me źrenice w bezdennym zaklęte strachu, niźli nienawiść na bagnie obłudy. Któż zapisał te stronice grimuary w złotym gmachu zawarte, wasze trudy - O synowie głębin! - nieustanną udręką, sczeźniecie jak Wam pisane... Póki serce nie umiera, Póki nadzieja doskwiera Póki zimna litera drży w mych dłoniach, i z szerszej płaszczyzny na wroga spoziera Póty mój lud, batalion wyśniony Swą będzie przelewać krew, w zmaganiach o ludzką wyobraźnię... Image:CC-BY-SA icon.svg cc-by-sa