| Attributes | Values |
|---|
| rdfs:label
| |
| rdfs:comment
| - __NOEDITSECTION__ Niegdyś, z dziewczęty kiedy-ś toczył boje, bohatyr zapust, w wirze walca grzmiał, i w obu rękach niebo ważył twoje, i z ust dziewiczych woń nektarów ssał — ha, Seladonie! zmijając się z osią gdyby był wtenczas wyskoczył z niej świat, ty, w kłębek pieszczot zplecion z twą Leosią, ani-byś wiedział, że runął nasz grat. Te dni różane niechaj ci odżyją, z nich bierz naukę, że filozof sam tak rozumuje, jak mu pulsa biją; ludzi na bogów nie przetworzysz nam. Image:PD-icon.svg Public domain
|
| dcterms:subject
| |
| dbkwik:resource/LnuiOV1ARnBg2yIsYieKHw==
| |
| dbkwik:resource/WglBShsp9V9mYtToH6YeZw==
| |
| dbkwik:resource/xMsavZ_rHr0blXilsmxHKg==
| - — Miarowo, krojem pierwotworu.
|
| dbkwik:wiersze/pro...iPageUsesTemplate
| |
| Autor
| |
| abstract
| - __NOEDITSECTION__ Niegdyś, z dziewczęty kiedy-ś toczył boje, bohatyr zapust, w wirze walca grzmiał, i w obu rękach niebo ważył twoje, i z ust dziewiczych woń nektarów ssał — ha, Seladonie! zmijając się z osią gdyby był wtenczas wyskoczył z niej świat, ty, w kłębek pieszczot zplecion z twą Leosią, ani-byś wiedział, że runął nasz grat. Te dni różane niechaj ci odżyją, z nich bierz naukę, że filozof sam tak rozumuje, jak mu pulsa biją; ludzi na bogów nie przetworzysz nam. Niech czasem raźniej ciepła krwi kropelka pryśnie w rozsądku zmądrzałego lód! Czystszem istotom cześć niech będzie wszelka, ale nie zprosta im śmiertelny ród. To-ż ten proch, co go za spólnika wziołem, co iskrze bozkiej każe w więzi żyć, to-ż on mi wzbrania, by-m został aniołem; jemu posłuszny — chcę człowiekiem być. Image:PD-icon.svg Public domain
|