| rdfs:comment
| - Wzdyma się łono i głowa pała, Ognie uczucia same się niecą, I myśli, takie chyże, jak strzała, Jedne po drugich lecą a lecą... O! tego uczuć, myśli nawału, Nawet chłód świata zmrozić nie może: Rwę się do piękna, do ideału, Ogniście kocham wszystko, co Boże. Kocham cię, ziemio moja rodzinna, Leśny pagórku, łąko zielona, Falo, co Niemen w gniewie swym wzdyma, Zorzo, na niebie rozpromieniona! Kocham was, prochy z ojców mogiły, Kocham was ciche sosny cmentarne, Krzyżu przy drodze stary, pochyły, Zdobny w jaskrawe wota ofiarne.
|
| abstract
| - Wzdyma się łono i głowa pała, Ognie uczucia same się niecą, I myśli, takie chyże, jak strzała, Jedne po drugich lecą a lecą... O! tego uczuć, myśli nawału, Nawet chłód świata zmrozić nie może: Rwę się do piękna, do ideału, Ogniście kocham wszystko, co Boże. Kocham cię, ziemio moja rodzinna, Leśny pagórku, łąko zielona, Falo, co Niemen w gniewie swym wzdyma, Zorzo, na niebie rozpromieniona! Kocham was, prochy z ojców mogiły, Kocham was ciche sosny cmentarne, Krzyżu przy drodze stary, pochyły, Zdobny w jaskrawe wota ofiarne. Kocham cię, kmiotku, ubogi bracie, I twoję dumkę, choć niewesoła; Drogie mi wasze chmurne postacie, Z głęboką bruzdą troski u czoła... Bądź zawsze ze mną pieśni, natchniona Cichém uczuciem, serdecznym bólem, Podniecaj ognie mojego łona, Wyrośnij zbożem, a nie kąkolem. Jeśli potrzeba, piosenko cicha, Dla ciebie bólu rozjątrzyć żmiję I często pijać z cierpień kielicha... O, pieśni moja, niech gorycz piję!
* Раскоша натхнення (w języku białoruskim) Image:PD-icon.svg Public domain
|