| abstract
| - Trwało to przeszło 1930 lat. Przebicie się przez biurokratyczną machinę Unii Europejskiej nie jest rzeczą prostą. Komisje skrupulatnie analizowały każdy dokument wniosku. Sprawa mogła zostać rozwiązana wcześniej, jednak w wyniki ewolucji łaciny na przestrzeni lat, w której to wniosek został złożony, dokumentację po czasie uznano za przedawnioną i trzeba było ją pisać od nowa. Kilka razy. ......................... – odpowiada zapytany o sprawę jeden z mieszkańców Pompei, wyglądając na zaskoczonego. Na rozpatrzenie czekają jeszcze Sodoma i Gomora, które ubiegają się o dotację dla sejsmicznego systemu alarmowego, oraz Atlantyda, chcąca otrzymać pomoc finansową do realizacji zabezpieczeń przed tsunami. Wniosek Sodomy i Gomory napotkał na opór chadecji, przez co zapewne czekają nas w tej sprawie jeszcze spore opóźnienia. – mówi Johannes Hahn, komisarz ds. polityki regionalnej, który posiada zwierzchność nad komisjami rozpatrującymi wyżej wymienione wnioski. – Sprawa ma się znacznie lepiej z Atlantydą. Świetnie przygotowana przez Greków dokumentacja została już rozpatrzona i skierowana do prac komisji właściwej. Trwa nabór członków do niej. Z przecieków dowiedzieliśmy się, że w komisji ds. dotacji dla Atlantydy zasiądą zapewne takie znane i związane z morzem osobistości jak Posejdon, Jack Sparrow, Cthulhu, SpongeBob Kanciastoporty i Lech Wałęsa. W brukselskich kuluarach trwają zakłady, kto zostanie jej przewodniczącym. A my mamy nadzieję, że obrady będą transmitowane.
|