About: dbkwik:resource/vnNoIAQRkzzRC55Q0MwEYg==   Sponge Permalink

An Entity of Type : owl:Thing, within Data Space : 134.155.108.49:8890 associated with source dataset(s)

AttributesValues
rdfs:label
  • Panicz/I/02
rdfs:comment
  • II Wodzewo zaczęło się odnawiać. Dwór pełen był majstrów i robotników. Na zewnątrz pracowano również. Z salonu wycięto drzwi na taras terrakotowy, budowano werandy, nad oknami żaluzje, balkony. Ogrodnik wykonywał ściśle plany rysowane przez Denhoffa, a naśladujące wzory zagraniczne. Wodzewo zmieniło powłokę swojską, wionął obcy podmuch i dworek szlachecki przerabiał na magnacką rezydencję. Młody właściciel rzucał pieniędzmi, jakby czerpał złoto z nieprzebranej cysterny. Wieść o jego hojności szybko rozniosła się po okolicy, wywołując różne echa, nawet wśród inteligencji weszła w przysłowie:
Tytuł
  • |1
dbkwik:resource/JvmuHjXQYc_EMmq-yMXeWg==
dbkwik:resource/WglBShsp9V9mYtToH6YeZw==
  • II
  • Część pierwsza
dbkwik:resource/X7l0opWu667RHDeQudG4LA==
dbkwik:wiersze/pro...iPageUsesTemplate
Autor
  • Helena Mniszkówna
abstract
  • II Wodzewo zaczęło się odnawiać. Dwór pełen był majstrów i robotników. Na zewnątrz pracowano również. Z salonu wycięto drzwi na taras terrakotowy, budowano werandy, nad oknami żaluzje, balkony. Ogrodnik wykonywał ściśle plany rysowane przez Denhoffa, a naśladujące wzory zagraniczne. Wodzewo zmieniło powłokę swojską, wionął obcy podmuch i dworek szlachecki przerabiał na magnacką rezydencję. Młody właściciel rzucał pieniędzmi, jakby czerpał złoto z nieprzebranej cysterny. Wieść o jego hojności szybko rozniosła się po okolicy, wywołując różne echa, nawet wśród inteligencji weszła w przysłowie: „Rozrzutny jak Denhoff”. Robotnicy i klasa rzemieślnicza mówiła: „Bogaty burżuj ale hojny, słono płaci a mało się zna”. Chłopi zaś opiniowali na swój sposób: „Bogacz! ino nie na długo; trza ciągnąć pokąd się nie zmiarkuje, abo go insze dwory zbuntują”. Toteż Wodzewo pełne było zawsze ludzi chętnych na wszelkie polecenia i usłużnych. Odgadywano myśli Denhoffa. On chodził i rozkazywał niby udzielny książę. Tytuły „jaśnie panie”, „jaśnie wielmożny dziedzicu” sypały się gęsto, wiedziano bowiem, że pan to lubi. Ryszard w chwilach wolnych od rysowania planów i pisania listów z różnymi obstalunkami, wyliczał okoliczne domy obywatelskie, z krótką biografią każdego z nich i zastanawiał się, w których bywać, które zaś omijać. Więc: Worczyn – starzy Turscy i córka Irena; panna już po dwudziestce. Hm! Dwór duży, rodzina bardzo dobra; w okolicy – prymusy. – Będę bywał! Turów – rodzinne gniazdo Turskich, właścicielem jest młody Marian Turski, brat panny Ireny. Ach! Ona podobno malarka. A ten Maryś, mówią, że wielki demokrata, może nawet dziwak, to nie szkodzi. Zatem i tam będę. – Dalej: Zapędy – Korzyckich. O tak! Dom na stopie wielkopańskiej, rezydencja pyszna, hucznie i dworno. Głośne polowania, bale, zima w Warszawie, lub zagranicą. Mówią tam coś na nich... hm! bardzo niepochlebnie. Pewno zawiść! Ale jest córka, panna piękna i posażna. Starsza wyszła za hrabiego. – Dalej: Połowice – Tulicka stara i nieponętna, podobno Herod-baba. No, ale i to arystokracja. Będę. – Tyle mego – dziwaczny majątek i ten Paszowski, stary wiarus, zacofaniec! Ale bywa wszędzie. – Eh! Ominę. – Chodzyń – Bronisław Perzyński. Obraca się wśród arystokracji, bogaty, niezbyt lubiany. – Zobaczymy! Jeszcze kilka mniejszych domów Denhoff uznał za niewarte wzmianki. Postanowił być najpierw w Worczynie. – Lubię patriarchalność, nie zawsze, czasami. To ma pewien smak feudalny. – Jadę, dziś, zaraz. Wydał polecenie furmanowi, sam zaczął się ubierać z wielką starannością. Nie dla panny Ireny, broń Boże! Ale trzeba być zawsze gentlemanem i correct. W odkrytym powozie, zaprzężonym w czwórkę pięknych anglików, jechał Denhoff uśmiechnięty, lubując się miękkim kołysaniem kół na gumach i widokiem świetnie ubranego stangreta. Rozglądał się wesoło po malowniczej okolicy, snuł szerokie projekty, na podkładzie jednego pewnika. – Będę tu pierwszym, bo oni wszyscy cóż tam takiego! Szlachta! Denhoffowie pochodzą z baronów. Czemu się nie legitymowali, nie pojmuję, zatracili tytuł. W każdym razie będę tu – „lumen in coe-lo”. Doznał błogiego uczucia wyższości, pewną rozkosz w żyłach, pochodzącą z pogłaskania ambicji. Spostrzegł jeźdźca naprzeciw. – Kto to jedzie? – spytał. – Młody pan z Turowa – odrzekł furman. Denhoff rozparł się okazale na poduszkach powozu, poprawił binokle, przybrał minę pompatycznego lorda. Jechali krokiem z powodu wyboistej drogi. Turski pohamował wierzchowca; z kłusa przeszedł w stępa. Z wysokości rosłego gniadosza, w ładnym rynsztunku, spojrzały na Denhoffa ciemnoszare oczy spod równych łuków brwi, patrzące śmiało, trochę drwiąco. Szczupła twarz młodzieńca o rysach szlachetnych, usta nieco swawolne, lśniące spod zgrabnych wąsów, miały w sobie rasę aż wybitną, rasę cechującą dobry ród i kulturę. Spojrzeli sobie z Denhoffem oko w oko. Młody dziedzic starego polskiego nazwiska i starej siedziby po ojcach, z młodym dziedzicem nowej fortuny i obcego miana. Ta jakby typowo polska, rycerska brawura z luksusem w stylu moderne. Minęli się. Denhoff uczuł nagłe opadnięcie o kilka stopni ze swych ambitnych wyżyn, niezbyt miłe. Przed chwilą sformułowane pojęcie Q swym stanowisku „lumen in coelo” wydało mu się teraz przedwczesnym. Miał wrażenie szczupaka, który wpływając do sadzawki, w jego mniemaniu napełnionej samymi płotkami spostrzega w niej nagle – złotego karpia. – Ależ ten Maryś! Nie wygląda na demokratę. Rasowiec. Turski minąwszy powóz, krócej wyraził swe spostrzeżenia. Podniósł trochę usta do nosa z drwiącym uśmieszkiem i szepnął bez komentarzy: – Panicz! Pokłusował ostro, po czym zaśmiał się: – Ciekaw jestem jak go ochrzci Paszowski? I przestał myśleć o Denhoffie. Ten zaś wjeżdżał już w bramę worczyńskiego dworu.
Alternative Linked Data Views: ODE     Raw Data in: CXML | CSV | RDF ( N-Triples N3/Turtle JSON XML ) | OData ( Atom JSON ) | Microdata ( JSON HTML) | JSON-LD    About   
This material is Open Knowledge   W3C Semantic Web Technology [RDF Data] Valid XHTML + RDFa
OpenLink Virtuoso version 07.20.3217, on Linux (x86_64-pc-linux-gnu), Standard Edition
Data on this page belongs to its respective rights holders.
Virtuoso Faceted Browser Copyright © 2009-2012 OpenLink Software