Miły! Jakkolwiek by było: twoja ścieżka ku szczęściu, Którą znasz jeno ty jeden, przez me zbliżenie ściemniona. Tedy odzywam się w ranach: niech nie zamąci cię nigdy Los, co na przekór życzeniu nadto łatwo się zdradza. Czuły! I więcej ponad to: iżby przenigdy westchnienie Wdzięcznej twojej igraszki nie zamąciło — wygnanym I, podwójnie cierpiący, żegnam, tedy strapienie Ze mną tylko wciąż gada i z tą ubogą mą pieśnią. Image:PD-icon.svg Public domain
Miły! Jakkolwiek by było: twoja ścieżka ku szczęściu, Którą znasz jeno ty jeden, przez me zbliżenie ściemniona. Tedy odzywam się w ranach: niech nie zamąci cię nigdy Los, co na przekór życzeniu nadto łatwo się zdradza. Czuły! I więcej ponad to: iżby przenigdy westchnienie Wdzięcznej twojej igraszki nie zamąciło — wygnanym I, podwójnie cierpiący, żegnam, tedy strapienie Ze mną tylko wciąż gada i z tą ubogą mą pieśnią. Image:PD-icon.svg Public domain