| Attributes | Values |
|---|
| rdfs:label
| |
| rdfs:comment
| - Nie patrz w tył - to dziecięctwo taka otchłań, a na płacz jej za wiele. Jakby kantyczki dziecinnej odgłos znów cię napotkał, kantyczki śpiewanej w którąś śnieżną niedzielę. To dławi - te święta świerkowej pieśni, śnieży śnieg, po którym przeszło już tyle ludzi. Omotany w śnieżyce innych aniołów, śmiertelnych, nie śnij, W dniach, w kopułach blaszanych nagle się zbudzisz. Pieśń prymitywna - kto ją obudzi, nie budź. Odpadły skrzydła nocy świętej, odpadły bogom. Inne już gwiazdy - z lodu - przyprawione niebu. To tekturowy smok zwęglony od łez ciągnie z szelestem sypiący popiołem ogon.
|
| dcterms:subject
| |
| dbkwik:resource/WglBShsp9V9mYtToH6YeZw==
| |
| dbkwik:wiersze/pro...iPageUsesTemplate
| |
| Autor
| - Krzysztof Kamil Baczyński
|
| abstract
| - Nie patrz w tył - to dziecięctwo taka otchłań, a na płacz jej za wiele. Jakby kantyczki dziecinnej odgłos znów cię napotkał, kantyczki śpiewanej w którąś śnieżną niedzielę. To dławi - te święta świerkowej pieśni, śnieży śnieg, po którym przeszło już tyle ludzi. Omotany w śnieżyce innych aniołów, śmiertelnych, nie śnij, W dniach, w kopułach blaszanych nagle się zbudzisz. Pieśń prymitywna - kto ją obudzi, nie budź. Odpadły skrzydła nocy świętej, odpadły bogom. Inne już gwiazdy - z lodu - przyprawione niebu. To tekturowy smok zwęglony od łez ciągnie z szelestem sypiący popiołem ogon. Image:PD-icon.svg Public domain
|