| Attributes | Values |
|---|
| rdfs:label
| - Do Boga (Kędyż te duchy...)
|
| rdfs:comment
| - Płowieje szata nadziei zielona, Mgła szara dusi ziemianina znoje, Twarz słońca, mdłemu dniowi uprzykrzona, Rozpala skaty, wysuszyła zdroje; A na liść ostry, na szczęznące kłosy I noc uchybia rosy. Praca cnotliwa, Twoich oczu godna, Skarży Twój ranek i Twoje południe; Życia nie dają wyczerpane do dna Ni rzeki łąkom, ni ogrodom studnie; Pragnąca ziemia w brózdy się rozpada, Ryczą łaknące stada. Chodzi poczciwość, załamując ręce, I szuka w sobie przyczyn Twojej kary; Z kościołów Twoich usta pacholęce Wznoszą błagania czystej pełne wiary. Po cóż się z nimi mieszają zuchwali, Co Ciebie rozgniewali?
|
| dcterms:subject
| |
| Tytuł
| |
| dbkwik:resource/WglBShsp9V9mYtToH6YeZw==
| |
| dbkwik:wiersze/pro...iPageUsesTemplate
| |
| Autor
| - Franciszek Dionizy Kniaźnin
|
| abstract
| - Płowieje szata nadziei zielona, Mgła szara dusi ziemianina znoje, Twarz słońca, mdłemu dniowi uprzykrzona, Rozpala skaty, wysuszyła zdroje; A na liść ostry, na szczęznące kłosy I noc uchybia rosy. Praca cnotliwa, Twoich oczu godna, Skarży Twój ranek i Twoje południe; Życia nie dają wyczerpane do dna Ni rzeki łąkom, ni ogrodom studnie; Pragnąca ziemia w brózdy się rozpada, Ryczą łaknące stada. Chodzi poczciwość, załamując ręce, I szuka w sobie przyczyn Twojej kary; Z kościołów Twoich usta pacholęce Wznoszą błagania czystej pełne wiary. Po cóż się z nimi mieszają zuchwali, Co Ciebie rozgniewali? Łysnąłeś! Ziemia Twym gromem przejęta. Korzą się lasy, a góry zadrżały. Mścij się i lituj, o prawico święta! Ciskaj Twój płomień i grzmiące postrzały Na wiarołomce, sprośne winowajce I na Ojczyzny zdrajce! Niech giną razem. Ale na ostatek Ukaż nam okrąg słońca złoto-włosy! Ale na łonie drżących oto matek Zachowaj dzieci pod Twymi niebiosy: Aby zieleńszą umiało czcić ziemię Lepsze od Ojców plemię! Image:PD-icon.svg Public domain
|
| is wikipage disambiguates
of | |