| Attributes | Values |
|---|
| rdfs:label
| - Do Józefa Świętorzeckiego
|
| rdfs:comment
| - Kiedy zuchwałej nauczyciel zbrodni Ukradł z niebieskiej iskierkę pochodni, Nieszczęsny! nieba i cały świat zdradził: Ciężką ich pomstę aż do nas sprowadził. Wypuści razem na błędne gromady Śmierć swoje sługi: głód, nędzę, mór blady. Dopieroż Rozpacz, wielkim pędząc krokiem, Otchnęła resztę jadowitym wzrokiem. Poszedł jad w zmysły. Na jego zapały Ten prosto w ogień, ów leci ze skały; Temu kark strąci, tego pchnie żelazem. Cały nasz rodzaj miała zgubić razem. Image:PD-icon.svg Public domain
|
| dcterms:subject
| |
| dbkwik:resource/WglBShsp9V9mYtToH6YeZw==
| |
| dbkwik:wiersze/pro...iPageUsesTemplate
| |
| Autor
| - Franciszek Dionizy Kniaźnin
|
| abstract
| - Kiedy zuchwałej nauczyciel zbrodni Ukradł z niebieskiej iskierkę pochodni, Nieszczęsny! nieba i cały świat zdradził: Ciężką ich pomstę aż do nas sprowadził. Wypuści razem na błędne gromady Śmierć swoje sługi: głód, nędzę, mór blady. Dopieroż Rozpacz, wielkim pędząc krokiem, Otchnęła resztę jadowitym wzrokiem. Poszedł jad w zmysły. Na jego zapały Ten prosto w ogień, ów leci ze skały; Temu kark strąci, tego pchnie żelazem. Cały nasz rodzaj miała zgubić razem. Twórca na koniec zlitować się raczy: Wysłał Nadzieję naprzeciw Rozpaczy. Bóstwo, promiennym uwieńczone kołem, Nagle nad ziemskim łysnęło padołem. Jako gdy chmura nawałności brzemię Z grzmotem i szumem wyrzuci na ziemią; Zabłyśnie teńcza. Na powab jej krasy Wzniosą się zboża i zbolałe lasy. Na blask Nadziei jędza krok odbieży: Stanie i znowu wściekły gad najeży. Lecz, gdy bogini trąci ją, przybladła, Stęknąła Rozpacz i w otchłań zapadła. Nadzieja zmysły boskim tchem ocuci I miłą ludziom spokojność przywróci. Zatem twarz pełną pociechy odkryje. Odżył świat na nią i dotychczas żyje. Image:PD-icon.svg Public domain
|