| rdfs:comment
| - Ty gdzie odjeżdżasz, coś aniołów widział w ludziach znużonych, co szli nad strumieniem, i już odbicia ich ujrzałeś światłem, gdyby były cieniem? Gdzie chciałeś wyczuć pod dłonią kształt lawy, która by w gemmy zastygała zwycięstw? Czy gdzie się bunt nie z ognia, a z małości stawał, a z pieśni - wyciem? Czy gdzie się wolność stawała skuwaniem w imię powstałych, którzy kładli nowe kajdany, a znużeni nad wiarą czuwaniem, spadli jak głowy? Czyś ty nie widział, że w słabości wokół nikt nie dopatrzył do końca przeznaczeń i że za mały by stanąć na cokół, wojownik płacze?
|
| abstract
| - Ty gdzie odjeżdżasz, coś aniołów widział w ludziach znużonych, co szli nad strumieniem, i już odbicia ich ujrzałeś światłem, gdyby były cieniem? Gdzie chciałeś wyczuć pod dłonią kształt lawy, która by w gemmy zastygała zwycięstw? Czy gdzie się bunt nie z ognia, a z małości stawał, a z pieśni - wyciem? Czy gdzie się wolność stawała skuwaniem w imię powstałych, którzy kładli nowe kajdany, a znużeni nad wiarą czuwaniem, spadli jak głowy? Czyś ty nie widział, że w słabości wokół nikt nie dopatrzył do końca przeznaczeń i że za mały by stanąć na cokół, wojownik płacze? A wiesz, że mędrców i magów spełnienia to niebo było czynione przez człeka, by trwał dla celu, szedł jak idzie - cieniem, czekał jak czeka? I wiesz, co miłość - jeśli tylko sobie? Co znaczy przemoc, jeśli tylko zemsta za krzywdy których nie wydrze i spowiedź, aż staną klęską? O, dziecko smutne, ty nie dopełnione człowiekiem - jakby nie spełnione życiem. Cóż to rzeźbienie, jeśli tylko w marmur marmuru ryciem? Cóż to pod snami jak pod palcem czułym znajdziesz, gdyś człowiek przez ciało i ruchy, kiedy cię smutkiem w kamieniu wykuły najczystsze duchy? Nie płacz i pojmij prawo, które mija, i pojmij sen, a tając pojmowanie, uczyń żywy grom w głazie jak ręka niczyja, co żyjąc - uczy. Image:PD-icon.svg Public domain
|