pancerników niosących zagładę. Szukający przygody jak pereł Orjentu niewolnicy przekwitłej ballady. My zastygli na wachcie zawiśli na rejach zapatrzeni w księżyce i chmury zakochani w naiwnych i mdłych Dulcynejach w martwych strzępach wyblakłej purpury. Wam maszynistom palaczom wszechświata rzucającym wołającym Wam
pancerników niosących zagładę. Szukający przygody jak pereł Orjentu niewolnicy przekwitłej ballady. My zastygli na wachcie zawiśli na rejach zapatrzeni w księżyce i chmury zakochani w naiwnych i mdłych Dulcynejach w martwych strzępach wyblakłej purpury. Wam maszynistom palaczom wszechświata rzucającym pod kotły krzyk ramion wołającym z estrady z trybuny z plakatów potysiąckroć sprzedanym za tanio; Wam idącym na czele na cel dla bateryj przez ulice w obrożach barykad łowcom słów rozżarzonych co palą papiery wyszarpanych z ślepego okrzyku; Wam przedwcześnie przeżartym gorączką wysiłku ze stu pięter walącym się w próżnię naszem życiem rzuconem przed siebie jak piłka oddajemy to cośmy wam dłużni. Image:PD-icon.svg Public domain